fot. Materiały prasowe

Brat Deontaya Wildera – Marsellos oskarżył Tysona Fury’ego oto, że dopuścił się oszustwa podczas ostatniej walki, w której „Król Cyganów” wygrał z Wilderem przez techniczny nokaut.

Marsellos twierdzi, że na głowie Wildera widoczne było po walce wgniecenie, które jego zdaniem mogłoby być spowodowane tym, że Fury włożył do swoich rękawic jakiś tępy przedmiot.

Wiesz, że to szaleństwo, kiedy jesteś świetny, chcą zrobić wszystko, aby Cię zatrzymać. Najbardziej niegodziwym s*****m jest to, gdy ludzie z twojego zespołu robią wszystko z nienawiści. Pieniądze pomagają im pokonać rywali. Lekarze odkryli, że mój brat ma wgniecenie na boku głowy. Powodem było użycie tępego przedmiotu w trakcie ostatniej walki. Żadna rękawica ani pięść nie byłyby w stanie spowodować takiego uszkodzenia” – twierdzi Marsellos Wilder, którego cytuje „The Sun”.

Następnie dodał – „Mój tata powiedział mi kiedyś, że jeśli wyciągniesz broń na kogoś, lepiej go zabij. Bo jeśli tego nie zrobisz, oni wrócą i cię zabiją. Król wkrótce powstanie. Przybywamy po krew.

Wyraźnie zdenerwowany całą sytuacją i oskarżeniami Fury postanowił nagrać krótki film, w którym odpowiedział na zarzuty i zaznaczył, że podczas owijania rękawic, Jay Deas, jeden z trenerów Wildera był również u niego w szatni. –  „Przeczytałem artykuł, w którym powiedziano, że miałem tępe przedmioty w rękawicach. Tak. Były to dwie duże niszczycielki, które ważyły po 124 kg każda. Wszystko było skontrolowane przed założeniem rękawic. Następnym razem zakończę jego karierę bokserską. Po dwóch nokautach z rzędu powiem mu „do widzenia” na zawsze”

Źródło: The Sun / Sportowe Fakty

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj