fot. Materiały prasowe

3 lata temu 15 lipca 2017 roku w hali Nassau Coliseum w Nowym Jorku Adam Kownacki stanął do najważniejszej i najtrudniejszej walki w dotychczasowej karierze. Niepokonany „Baby Face” zmierzył się z Arturem Szpilką, który wracał wtedy na ring po 1,5 rocznej przerwie i porażce z Deontayem Wilderem.

Zdecydowanym faworytem tej walki był jednak Szpila, który wówczas był najwyżej sklasyfikowanym polskim ciężkim. Ważenie przebiegło w dosyć nerwowej atmosferze – słowne przepychanki, szczególnie sporo mówił Szpila, który miał „skopać du** i nauczyć parę myczków Kownackiego” – ring jak zawsze wszystko zweryfikował. Adam na wagę wniósł rekordowe 109,9 kg (w ost. swojej walce miał 120,2 kg), a Artur ważył 102,3 kg.
Jak wyglądała walka? wideo poniżej. W dużym skrócie, Szpilka bardzo pewny siebie, lotniejszy na nogach, ale lekceważące podejście do Kownackiego, nisko opuszczone ręce. Adam skoncentrowany, wywierający ciągłe presje i z dużą intensywnością wyprowadzał ciosy.


Kownacki efektownie przez TKO w 4 rundzie pokonał przesadnie pewnego siebie Szpilkę i kariera wystrzeliła do góry. Mógł liczyć na naprawdę duże walki już wtedy.

Dziś Adam Kownacki mocno zabiega o rewanż z Robertem Heleniusem, z którym przegrał 7 marca tego roku i jest to jedyna porażka w karierze Adama i jak twierdził na 10 walk z Heleniusem wygrywa 9, ale niestety ta jedna właśnie trafiła się 4 miesiące temu. Adam Kownacki na temat najbliższych planów:

Oczywiście chcę rewanżu.. I myślę, że tak może się stać. Nie sądzę, żeby w najbliższym czasie Helenius spróbował zmierzyć się z Joshuą, ponieważ Joshua chce najpierw większych walk

„Chcę po prostu walczyć z najlepszymi. Andy Ruiz, Luis Ortiz, a nawet Deontay Wilder, Tyson
Fury lub Anthony Joshua. To są ludzie, z którymi chcę walczyć”

Adam Kownacki ma wrócić między liny pod koniec tego roku i jak widać nie interesują go walki na tzw. przetarcie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj