Fot. nagranie Artura Szpilki, Twitter

Artur Szpilka odniósł się do sytuacji, która miała miejsce na gali Tymex Boxing Night 12 i wyjaśnia, że przemyślał kilka spraw i mógł zachować się inaczej.

W Pionkach pojawił się twórca twitterowego konta „Ajtuj Szminka”, który został opluty przez polskiego pięściarza. Szpilka tłumaczył, że internauta szydzi z jego osoby oraz rodziny, obok czego Artur nie mógł przejść obojętnie.

Bokser opublikował nagranie, jednak wyraźnie mówi „Nie licz na przeprosiny. Nie przepraszam… ale przyznaje, jako sportowiec mogłem zachować się inaczej„.

– Może faktycznie moje zachowanie w tych Pionkach było nie na miejscu i niepotrzebnie oplułem tego „Szminkę”. Z drugiej strony, niech każdy z was postawi się na moim miejscu. To nie była konstruktywna krytyka, tylko od 3-4 lat notoryczne podśmiechiwanie się, przekształcanie mojego nazwiska – no hejt. Każdy z was na moim miejscu nie byłby zadowolony. – mówi Szpilka.

Pięściarz doszedł do wniosku, że nie może dawać takiego przykładu – Ze swojej strony mogę powiedzieć tylko tyle, że jako sportowiec i osoba, która przez jednych jest lubiana, a przez innych nienawidzona, mimo wszystko nie powinna dawać takiego przykładu.

Szpilka również apeluje do internauty – „Ajtuj”, wracaj, bo ewidentnie znasz się na boksie. Rób to normalnie. Może kiedyś będziesz jakimś fachowcem w tym sporcie. Ludziom, którzy wysunęli krytykę w moją stronę, życzę, aby nigdy nie spotkali się z taką sytuacją.

Na koniec bokser dziękuje wszystkim, którzy się za nim wstawili i stanęli w jego obronie.

Źródło: Sportowe Fakty / Twitter

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj