fot. Facebook

Niepokonany Mateusz Gamrot (17-0) w ostatnią sobotą do jednej bramki ograł Normana Park’a (28-7-1) na zawsze już zamykając tą trylogię. Do wypełnienia kontraktu z KSW został już tylko 1 pojedynek, po którym Gamer będzie wolnym zawodnikiem. UFC już od dłuższego czasu zabiegało o Polaka, jednak bezskutecznie. Ostatnio Mateusz w wywiadzie po walce z Normanem pytany o UFC, odpowiedział: „Cel się nie zmienia.. liczy się tylko numer jeden na świecie.”

Teraz tylko to potwierdził i chce mierzyć się z najlepszymi na świecie i jak zdradził są już wstępne rozmowy kontraktowe z UFC:

W dzisiejszych czasach niczego nie można być pewnym. Była pandemia, teraz nie ma. Znowu była, potem nie było. Generalnie można wyjść i skręcić sobie kostkę na prostym chodniku. Gwarancji nigdy nie ma, ale jesteśmy na dobrej drodze. Są prowadzone rozmowy i wszystko przebiega w dobrym kierunku.” – powiedział Gamrot w programie Koloseum, w którym wczoraj pojawił się właśnie Mateusz Gamrot, Marcin Tybura oraz Krzysztof Gutowski. Transmisja odbyła się w Polsacie Sport Extra.

Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem i bez większych komplikacji to już z końcem roku Mateusz może podpisać kontrakt z amerykańskim gigantem i za debiutować w organizacji na początku 2021 roku! Mateusz z pewnością walczyłby w kategorii lekkiej gdzie bezdyskusyjnym nr 1 jest Khabib Nurmagomedov (28-0). Tak Gamer odpowiedział o potencjalną walkę z Dagestańczykiem:

No właśnie z Khabibem byłaby bardzo intrygująca walka dla mnie. Na samą myśl aż włosy dęba mi stają. Chciałbym to zrobić. Khabib ma super styl. Bardzo zbliżony do mnie – w takim sensie, że mocno atakuje zapaśniczo. Ja uwielbiam te wymiany zapaśnicze, więc też pewnie bym nie stronił od nich. Trudno powiedzieć. Pewnie wszechstronna walka MMA mogłaby się wydarzyć. W każdej płaszczyźnie byśmy pewnie się sprawdzili.” – skomentował Gamrot w rozmowie z dziennikarzem Andrzejem Kostyrą.



Do takiej walki jednak daleka droga, będzie trzeba udowodnić i pokazać swoją wartość w UFC, jednak Gamrot ma papiery i predyspozycję by z powodzeniem wskoczyć do TOP10 na świecie – a dalej kto wie…

Źródło: Koloseum / Andrzej Kostyra

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj