Źródło: morgansl.com

Prezydent federacji WBC Mauricio Sulaiman dał jasno do zrozumienia, że zwycięzca trzeciej walki pomiędzy Tysonem Furym (30-0-1, 21 KO) a Deontayem Wilder’em (42-1-1, 41 KO) będzie zobligowany do stoczenia obowiązkowej obrony tytułu z Dillianem Whyte’m, o ile oczywiście ten wcześniej pokona Aleksandra Povetkina. Ten pojedynek zaplanowany jest na 22 sierpnia.

Starcie Whyte’a (27-1, 18 KO) z Povetkinem (35-2-1, 24 KO) będzie walką wieczoru gali Matchroom Fight Camp w Essex. Zgodnie z ustaleniami, w przypadku wygranej Anglika ma on dostać w końcu możliwość walki o pełnoprawny pas mistrza świata WBC w pierwszej połowie 2021 roku. Historia ‚The Body Snatchera’ pokazuje jednak, że nic nie jest pewne i być może znów przyjdzie mu poczekać na swoją kolej. Za kulisami mówi się o walce unifikacyjnej między Furym a Anthonym Joshuą (23-1, 21 KO), o ile obaj wygrają swoje kolejne pojedynki

Dillian Whyte miał już w swojej poniósł tylko jedną porażkę, ze wspomnianym wcześniej Joshuą, było to jednak prawie pięć lat temu. Od tamtej pory mocno bijący Anglik do swojej listy zwycięstw dopisał takie nazwiska wagi ciężkiej jak Dereck Chisora (x2), Robert Helenius, Joseph Parker czy Mariusz Wach. Najbliższa walka z Povetkinem będzie miała w stawce tymczasowe mistrzostwo świata federacji WBC.

Źródło:boxingnews24.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj