Źródło: sport.onet.pl

Boks vs MMA… Historia prawdziwa. Po co to komu?

Od wielu lat widzimy narastające zainteresowanie konfrontacją zawodników mma z pięściarzami. Skąd taki trend? Kiedy to się zaczęło i od kogo?

Symbolem rywalizacji MMA z boksem jest pojedynek Floyda Mayweathera Jr (boks 50-0, 27 KO) z Conorem McGregorem (MMA 22-4). Wielkie pieniądze dla obu zawodników, świetny wynik PPV przekraczający 4 mln subskrypcji. A co dalej? McGregor uchodził w MMA za zawodnika doskonałego w stójce. Jednak na nic zdało się to po przejściu do boksu. Floyd mógł ten pojedynek skończyć dużo szybciej, jednak zdawał sobie sprawę z praw telewizyjnych, kontraktów reklamowych itp. Dlatego walka trwała „aż” 10 rund. Mayweather Jr przyśpieszył w dogodnym sobie momencie kończąc walkę na swoją korzyść. Ale gdyby pojedynek odbył się na zasadach MMA wynik pewnie byłby zgoła inny. Łokcie, kolana, obalenia…

Conor McGregor jest symbolem giganta mma przechodzącego do świata boksu. Ale mieliśmy już kiedyś transfer równie głośny w drugą stronę. W 2010 roku James Toney, legenda boksu, mistrz świata w trzech kategoriach wagowych, poszedł do UFC na walkę z Randym Couture. Mimo, że „The Natural” miał wtedy skończone 47 lat, rozprawił się z Toney’em w niespełna 3,5 minuty. Brak obycia w parterze zrobił swoje…

Dlaczego w sportach walki rywalizacja między dyscyplinami jest tak duża? Czemu np. czołowi tenisiści ziemni nie chcą rywalizować ze stołowymi? Tutaj również jest dużo podobieństw – siatka, rakietka, piłeczka. Albo piłkarze ręczni i nożni. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Czy boks i MMA muszą ze sobą rywalizować? A jeśli tak to o co? O kibiców? Telewizję? Sponsorów?

Źródło: Sportowy Punkt Widzenia

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj