Źródło: theathletic.co.uk

Prawie 400 dni i trzy obozy treningowe – tyle czasu trwało oczekiwanie na kolejną walkę Jose Ramireza.

Niepokonany Ramirez stanął do walki z byłym mistrzem świata Viktorem Postolem. Pojedynek był bardzo zacięty, a o wyniku musieli zadecydować sędziowie.

Sędzia Dave Moretti wytypował remis 114-114, natomiast u Tima Cheathama (115-113) i Steve’a Weisfelda (116-112) wygrał Ramirez,który zrobił wystarczająco dużo, by zachować swoje tytuły w walce wieczoru w MGM Grand Conference Center w Las Vegas.

Postol (31-3,12 KO) przerwał tym samym swoją serię dwóch zwycięstw. Ostatni pojedynek wygrał z Mohamedem Mimoune, stając się obowiązkowym pretendentem do tytułu WBC Ramireza – było to w kwietniu ubiegłego roku. Wszystkie trzy porażki poniósł z obecnymi mistrzami: Ramirezem, Terence’em „Budem” Crawfordem (lipiec 2016) i Joshem Taylorem (czerwiec 2018).

Ramirez (26-0, 17 KO) w ostatniej walce znokautował w szóstej rundzie Maurice’a Hookera w ich walce unifikacyjnej pasów WBC i WBO w lipcu zeszłego roku w Arlington w Teksasie. Teraz Ramirez najchętniej zawalczyłby z Joshem Taylorem.

„Chcę z nim walczyć w Wielkiej Brytanii” – nalegał Ramirez, zwracając się do Bernardo Osuny z ESPN. „Walka zasługuje na to, by odbyć się na dużym stadionie przed fanami z Wielkiej Brytanii”.

Źródło: boxingscene.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj