fot. Karolina Misztal / Polska Times

Już w najbliższy piątek, 4 września Reprezentacja Polski wraca na boisko, by rozegrać mecz w ramach Ligi Narodów. Pierwszym rywalem biało-czerwonych będzie drużyna Holandii. Czego możemy się spodziewać po naszej reprezentacji? Jak drużyna poradzi sobie bez swojego lidera – Roberta Lewandowskiego?


Liga Narodów
przez wielu uważana jest za turniej towarzyski, który można potraktować z przymrużeniem oka. Nie jest to do końca prawda. Po pierwsze wyniki meczów mają duży wpływ na ranking FIFA, a co za tym idzie na rozstawienie w koszykach przy losowaniu grup eliminacyjnych do Mistrzostw Europy czy świata. Po drugie jest to jednak turniej, a skoro turniej to warto byłoby go wygrać. W zeszłym roku jako pierwsza dokonała tego reprezentacja Portugalii.


Nową, drugą edycję rozpoczynamy już w piątek meczem z Holandią, następnie 7 września, także na wyjeździe zmierzymy się z Bośnią i Hercegowiną. W obu meczach zabraknie Roberta Lewandowskiego – lidera reprezentacji i obecnie najlepszego piłkarza świata. Polak w minionym sezonie wygrał wszystko co było do wygrania i przebywa na urlopie.
Pod nieobecność Lewego ciężar strzelania goli spadnie na dwóch powołanych napastników – Krzysztofa Piątka i Arkadiusza Milika. Trudno o optymizm, ponieważ ani jeden ani drugi poprzedniego sezonu nie może zaliczyć do udanych, dodatkowo Milik ciągle ma z tyłu głowy możliwy transfer do Romy.


Kibice na pewno bardzo liczą na Piotra Zielińskiego, w którym od wielu lat pokładane są ogromne nadzieje. Ważną postacią w drużynie są też na pewno Grosicki i Krychowiak – pierwszy awansował ze swoją drużyną do Premier League, drugi zdobył wicemistrzostwo Rosji i znalazł się w jedenastce sezonu. Duża odpowiedzialność będzie też spoczywać na bramkarzu, ale tutaj akurat o jakość możemy być spokojni, bez względu na to czy między słupkami stanie Szczęsny czy Fabiański.


Warto byłoby też sprawdzić młodych zawodników, a trener Brzęczek ma do tego nosa, patrząc na przykład Szymańskiego. Kilkanaście lub kilkadziesiąt minut dla Jóźwiaka, Karbownika czy Modera może nam powiedzieć dużo o przydatności tych piłkarzy dla reprezentacji.


Bez Lewandowskiego na pewno nie będziemy faworytem w meczu z Holendrami, ale nie można też skreślać biało-czerwonych, gdyż mamy obecnie mieszankę doświadczenia z młodością, która dobrze dopasowana może okazać się wybuchową.

Kadra Holandii przedstawiła składy na najbliższy mecz z Polską. Nic dziwnego, że faworytem bukmacherów są właśnie rywale biało-czerwonych. Przeciwko naszej Reprezentacji zagrają najlepsi holenderscy piłkarze. Mecz już w piątek o godzinie 20:45.

Kursy na mecz Holandia vs. Polska:
– Holandia: 1.56
– Polska: 5.90

Obstawić możesz tutaj. Zarejestruj się już teraz i odbierz mega bonus na start.

Jak informują holenderskie media, w piątkowym meczu zagra między innymi Memphis Depayu, który błyszczał w tegorocznych rozgrywkach Champions League. Mówi się, że były skrzydłowy Manchesteru United będzie zastępcą Leo Messiego. Depayu aktualnie gra we francuskim klubie Olympique Lyon. Depayu w ostatnim meczu w ramach drugiej kolejki francuskiej Ligue 1 zaliczył hat-tricka w spotkaniu z zespołem Dijon. Mecz zakończył się wynikiem 4:1.

Czy Reprezentacja Polski da radę zagrać wyrównany mecz z Holendrami?

ZAREJESTRUJ SIĘ I ODBIERZ BONUS | ZAKŁAD BEZ RYZYKA DO 100 ZŁ

Źródło: Sportowy Punkt Widzenia

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj