Żródło: Patrick Smith/Getty Images

Luis Ortiz po prawie rocznej przerwie wraca na ring. Przeciwnik jednak będzie zdecydowanie mniej wymagający niż ostatni pogromca King Konga – Deontay Wilder.

Amerykańskie media podają, że zawodnik wagi ciężkiej Scott Alexander zgodził się walczyć 7 listopada z doskonałym Kubańczykiem.Walka pomiędzy tymi dwoma zawodnikami będzie częścią undercardu gali, w której głównym pojedynkiem będzie walka Andy Ruiz Jr.-Chris Arreola.

Gala ma odbyć się w Microsoft Theater w Los Angeles, jednak jeszcze wszystko może się zmienić, jeśli do tego czasu fani będą mogli uczestniczyć w imprezach bokserskich w Stanach Zjednoczonych.

Mocno bijący Ortiz nie walczył od czasu, gdy Wilder, ówczesny mistrz WBC, znokautował go w siódmej rundzie ich rewanżu na MGM Grand Garden Arena w Las Vegas. Ortiz prowadził na wszystkich trzech kartach punktowych – 59-55, 59-55 i 58-56 – kiedy Wilder użył swojej najmocniejszej broni – prawej ręki. Co prawda Ortiz zdołał wstać, zanim sędzia Kenny Bayless doliczył do 10, jednak Kubańczyk był na tyle zamroczony, że walka została przerwana.

Ortiz (31-2, 26 KO, 2 NC) został pokonany tylko przez Wildera, który stracił tytuł w kolejnym pojedynku z Tysonem Fury. Wilder (42-1-1, 41 KO) znokautował Ortiza w 10. rundzie ich pierwszej walki, która miała miejsce w marcu 2018 roku w Barclays Center na Brooklynie.

Alexander (16-3-2, 8 KO) wygrał dwie poprzednie walki. Natomiast jego ostatnim pogromcą był Travis Kauffman, który pokonał go decyzją sędziów dwa lata temu w Lancaster w Kalifornii.

Jeśli faworyci, Ruiz i Ortiz, wygrają 7 listopada, mogą zostać ze sobą zestawieni w pierwszej połowie 2021 roku.

Źródło: boxingscene.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj