fot. elleman.pl

Zgrupowanie reprezentacji Polski dobiegło końca. Po meczach z Holandią (przegrana 1:0), oraz z Bośnią i Hercegowiną (wygrana 1:2), padło wiele słów krytyki na trenera Jerzego Brzęczka, które tyczyły się słabego stylu gry naszej drużyny. Pretensje mają też władze klubu jednego z reprezentantów, Herty. Zarzucają PZPNowi nie wywiązanie się z umowy.

Dyrektor generalny Herty Berlin – Michael Preetz – na łamach niemieckiego dziennika „Kicker”, skrytykował działania polskiego związku piłki nożnej. Krzysztof Piątek, który w styczniu tego roku dołączył do berlińskiego klubu za 24 miliony euro, miał wrócić do klubu po rozegraniu pierwszego meczu w Amsterdamie. Zabrakło go na treningach Herthy. Nie zagra w pierwszym jej meczu w Pucharze Niemiec przeciwko Eintrachtowi Brunszwik. Ich rozżalenie potęguje fakt, że ich napastnik nie rozegrał nawet minuty w ciągu meczu z Bośnią.

Na temat wypowiedział się też trener Piątka, Bruno Labbadia:

„Wielka szkoda, że tak się to potoczyło. Teraz to my musimy ponieść konsekwencje tego, że inni nie dostosowali się do tego, co było ustalone. My się dostosowaliśmy i puściliśmy go na pierwszy mecz”

Labbadia zauważa też, że sytuacja nie jest idealna dla zawodnika, który nie może przejść do treningów z drużyną od razu:

„Piątek też wie, że to dla niego katastrofa, że na początku sezonu musi iść na pięć dni kwarantanny. Oczywiście, wcale mu się nie podoba. Był między młotem a kowadłem. Jesteśmy jego pracodawcą, a z drugiej strony on chce grać dla swojego kraju. Nie powinno się stawiać piłkarza w takiej sytuacji”

Na zarzuty odpowiedział już PZPN. Jakub Kwiatkowski – rzecznik PZPN i menedżer reprezentacji:

„Nigdy nie było naszej zgody na wcześniejszy powrót Piątka ze zgrupowania”

Kwiatkowski tłumaczy całą sytuację, i zaznacza że niemiecki klub był o wszystkim informowany:

„Hertha kontaktowała się ze związkiem już przed startem zgrupowania. – Zgodnie z ustaleniami wideokonferencji sekretarzy generalnych z UEFA odpowiedzieliśmy, że federacje będą rozmawiać z własnym rządem, żeby zawodnicy nie musieli przechodzić kwarantanny po powrocie z wyjazdowych spotkań. W Polsce wydano specjalne rozporządzenie. Kontaktowaliśmy się także z niemiecką federacją (DFB). Potwierdziła, że u nich są podobne przepisy, ale pojawiają się problemy z lokalnymi władzami i przyjrzą się sprawie. Poinformowaliśmy Herthę, że robimy wszystko zgodnie z protokołem UEFA, a zawodnik wróci z nami do Polski i stamtąd pojedzie do klubu „

Krzysztof Piątek po powrocie do Herty musi spędzić 5 dni w domu, przez kwarantannę nałożoną przez niemiecki rząd na Bośnie i Hercegowinę.

źródła: przeglądsportowy.pl, pzpn

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj