Fot. Conor McGregor, mat. prasowe

Jak podał do informacji portal TMZ Sports, Irlandczyk został aresztowany na Korsyce pod zarzutem napaści na tle seksualnym oraz ekshibicjonizm.

Do zdarzenia miało dojść 10 września na Korsyce, gdzie McGregor przebywał ze swoją narzeczoną. W jednym z miejscowych barów Irlandczyk został oskarżony przez pewną kobietę o rzekomą próbę napaści na tle seksualnym oraz ekshibicjonizm. 

Menedżer McGregora, Audie Attar, wydał oświadczenie dla MMA Fighting: „ Jestem zirytowany i daję wyraźnie ostrzeżenie: Conor McGregor nie jest i nie będzie celem, dla ludzi, którzy chcą zaistnieć w nagłówkach prasowych albo zdobyć w ten sposób pieniądze. Conor Mcgregor stanowczo zaprzecza jakimkolwiek oskarżeniom kierowanym w jego stronę. ”.

Głos w sprawie zabrał Dana White, który powiedział, że sam wie tyle ile można przeczytać o sprawie w internecie, po czym dodał, że Conor nie potrzebuje porady, czy pomocy, ale gdyby jednak było inaczej, zawsze może zadzwonić do prezydenta UFC.

Dana White wspomina, jak pewnego razu na spotkanie McGregor przyszedł z tyloma ochroniarzami, że wydawało się to nienormalne.

Nie zrozumiesz jak popularny jest ten dzieciak, dopóki tego nie doświadczysz. Dosłownie ludzie go napadali. Ludzie w kasynie szaleli, krzyczeli i podskakiwali ze stolików do blackjacka, zostawiając pieniądze, wszystko, żeby tylko do niego podejść. Nigdy czegoś takiego nie widziałem – White przekonał się jednak, że popularność Conora jest znacznie większa niż może się wydawać.

Prezydent UFC dodaje, że nie broni McGregora, gdyż nie zna całej sprawy, jednak w jego sytuacji ciężko jest wyjść i zachowywać jak normalna osoba.

3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj