Fot. Mirosław Okniński, mat. prasowe

Temat walki Szymona Kołeckiego (MMA 8-1-0) z Łukaszem Jurkowskim (MMA 17-11-0) ciągnie się od długiego czasu i taki pojedynek wciąż nie może dojść do skutku. 

Starcie pomiędzy tymi fighterami było planowane już na kilka różnych gal, ostatnią z nich było KSW 54. Wtedy to Juras przełożył walkę właśnie z powodu kontuzji. Pojawiło się wówczas wiele komentarzy zarówno ze strony fanów, jak i zawodników. Jedni bronili Jurkowskiego inni wręcz przeciwnie.

Ostatni Raz. Dla siebie. Dla kibiców. Dla tej adrenaliny. Peace Love – taki wpis zamieścił na swoich social mediach.

Juras ogłosił, że będzie to jego ostatni pojedynek w MMA. Starcie miało co-main eventem na gali 10 października.

Nie wiadomo, jednak kiedy dojdzie do tej walki, gdyż tym razem kontuzjowany jest Szymon Kołecki. Zawodnik zamieścił na Instagramie taki wpis:

Niestety, na gali KSW 55 nie zawalczę z powodu kontuzji. Kilka dni temu po wielu badaniach i konsultacjach zostało zdjagnozowane u mnie przemęczenie naczynia krwionośnego w szyi i do czasu pełnego wyleczenie lekarze nie dali mi zgody na treningi , a tym bardziej na walkę ponieważ w przypadku pogorszenie się stanu zdrowia mogłoby zrobić się niebezpiecznie. Badania kontrolne mam 1 października i mam nadzieję po tej dacie wrócić do pełnych treningów. Przepraszam wszystkich kibiców których brak mojej walki zasmuci ale zdrowie najważniejsze. Trzymajcie kciuki 💪.

W sieci pojawiło się kolejny raz dużo komentarzy, tym razem internauci częściowo stają po stronie Jurasa i wypominają Kołeckiemu to, jak zachował się po odwołaniu walki z KSW 54.

Do całej sprawy odniósł się trener Szymona. Mirosław Okniński zamieścił na Facebooku taki wpis:

a się pytam co to za potężne uderzenie
Jeżeli zawodnik odsuwa walkę dwa razy to przeciwnik też ma taka możliwość w wypadku kontuzji .NIE ROBMY Z Jurasa bohatera .
Nie wiem po co takie posty żeby ocieplić wizerunek Jurasa który był mocno nadszarpniety.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj