Dokładnie 4 lata temu 17 września 2016 roku w Ergo Arenie podczas Polsat Boxing Night spotkali się w ringu aktualny mistrz WBO kategorii cruiser Krzysztof Głowacki oraz Mistrz Olimpijski z Londynu (2012) Oleksandr Usyk.

Polak bronił mistrzowskiego pasa po raz drugi, który sensacyjnie i spektakularnie wywalczył 14 sierpnia 2015 roku, gdy znokautował w 11 rundzie faworyzowanego Marco Hucka. Krzysztof Głowacki do pierwszej obrony stanął naprzeciwko Steve’a Cunninghama w Nowym Jorku, którego pewnie wypunktował na dystansie 12 rund mając rywala aż 4 krotnie na deskach.

Oleksandr Usyk uchodził za dużego faworyta tej walki, ale ambitny i walczący do samego końca Głowacki wierzył w sukces. Ukrainiec od początku był aktywniejszy, atakował z różnych płaszczyzn trzymając Poalka na dystans. „Główka” walczył bardzo ambitnie doskakując do Usyka i próbując obejść bardzo dobre warunki fizyczne rywala. Niestety czegoś zabrakło w tym pojedynku i zasłużenie po 12 rundach nowym mistrzem świata federacji WBO kategorii junior ciężkiej został Oleksandr Usyk. Sędziowie punktowali – ( 119-109, 117-111, 117-111).

Była to ostatnia walka do której polski pięściarz podchodził jako Mistrz Świata (nie licząc boksu kobiecego – gdzie do dzisiaj z Mistrzynią jest Ewa Brodnicka). Czy i kiedy doczekamy się kolejnego polskiego Mistrza Świata? Krzysztof Głowacki będzie miał ku temu okazję już z końcem roku kiedy to o pas WBO ma zmierzyć się z Lawrencem Okolie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj