fot. Mamed Khalidov / instagram

Na gali KSW 55 udanie powrócił Mamed Khalidov, który błyskawicznie znokautował faworyzowanego Scotta Askhama! Tym samym Khalidov zrewanżował się za porażkę z 2019 roku. Zawodnicy bili się o mistrzowski pas organizacji KSW.

Kilka sekund po walce Mamed udzielił wywiadu i odpowiedział na pytania zadane przez Łukasza Jurkowskiego. Zapytany o to czy spodziewał się takiego zakończenia walki:

„Czy tak się skończy, nie wiedziałem. Ale byłem mocno zmotywowany. Przez te wszystkie moje ostatnie walki, uwierzcie mi nie byłem sobą, nie było mnie. Od 2015 roku po operacji nie istniałem. Walczyłem brzydko mówiąc na pół gwizdka. Dziś wyszedłem z inną głową i powiedziałem, że będę tym Mamedem, którym byłem kiedyś. Nie jestem stary, i dam radę jeszcze i niejednemu utrę nosa”

Czy to będzie nowe otwarcie w Twojej karierze?

„Poczekajmy, zobaczymy co będzie się działo. Ja jestem tym wilkiem, który siedzi i czeka na swoją ofiarę. Mam inne nastawienie teraz. Dziękuję Bogu i sztabowi. Zrobiliśmy to. To było wspólne zwycięstwo. Po ostatniej walce schodziłem i powiedziałem, że jestem szczęśliwym człowiekiem, bo mam was. I to zwycięstwo jest dla was.”

Na ten moment ciężko będzie wskazać rywala, który mógłby w roli pretendenta do pasa stanąć do walki z Khalidovem. Fani MMA w Polsce oraz włodarze organizacji z pewnością byliby zainteresowani pojedynkiem z Michałem Materlą, który na KSW 55 rozbił Aleksandra Ilicia. Polak kilkukrotnie zapewniał już jednak, że drugi raz do walki z Mamedem nie dojdzie.

Na trzeci pojedynek ze Scottem Askhamem jest zbyt wcześnie. Anglik zapewne będzie musiał pokonać innego rywala, jeśli myśli o kolejnej walce z Khalidovem.

Mamed kilka dni po walce postanowił w swoich mediach społecznościowych udostępnić nagranie z ostatnich treningów w klubie Arrachion Olsztyn przed wyjazdem na galę do Łodzi.

Przeczytaj również: Genesis: Znamy cenę za dostęp do transmisji PPV! Gdzie oglądać walkę Marcina Różalskiego?

„Ostatnie treningi przed walką na KSW 55” – skomentował mistrz organizacji KSW.

Dla Mameda Khalidova było to pierwsze zwycięstwo od maja 2017 roku, kiedy pokonał Borysa Mańkowskiego. Tym samym Khalidov przerwał passę 3 porażek z rzędu i powrócił na tron mistrza kategorii średniej.

Zobacz spektakularny nokaut Mameda.

Khalidov rozpoczął walkę od mocnego kopnięcia na korpus rywala. Następnie ruszył prawym prostym w Akshama, który cofał się do tyłu. Khalidov odpalił kapitalne latające kopnięcie, które trafiło Anglika. Scott Askham padł na matę, a Mamed błyskawicznie wykorzystał okazję dobijając go trzema ciosami z góry. Sędzia przerwał walkę po 36 sekundach – tym samym Mamed został nowym mistrzem KSW w kategorii średniej. Dla Askhama była to pierwsza porażka w KSW.

GENESIS – WYKUP DOSTĘP I OGLĄDAJ POWRÓT MARCINA RÓŻALSKIEGO

Przeczytaj koniecznie: Genesis: Michał „Matrix” Królik z Katowic zawalczy na gołe pięści!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj