Fot. Mateusz Gamrot, mat. prasowe

W weekend Mateusz Gamrot odniósł pierwszą porażkę w karierze. W debiucie w UFC został pokonany przez fightera z Gruzji. 

Walka Polaka z Guramem Kutateladze była bardzo wyrównana i została uznana za starcie wieczoru. Wielu uznało jednak, że Gamer znacznie odstawał od rywala pod względem siły uderzeń. Kutateladze atakował Polaka potężnymi kopnięciami.

W ostatniej rozmowie ze Sportowymi Faktami Mateusz Gamrot odniósł się do tych komentarzy, skomentował również cały debiut i walkę z Guramem Kutateladze.

Z drugiej strony mięśnie i siła nie walczą. Liczy się też IQ ringowe, liczą się spryt i technika, więc tak do tego podchodzę. Mam bardzo dobrego trenera od przygotowania motorycznego, który pracuje nad moją wytrzymałością i siłą, więc na pewno zwróci na to uwagę – powiedział Gamer, który przyznał, że czuł siłę rywala, jednak wspomniał, że nie jest ona najważniejszym elementem. 

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ:

Kutateladze zdradził, co myśli o rewanżu z Mateuszem Gamrotem

Zawodnik zapewnił również, że więcej nie dojdzie do sytuacji, jaka miała miejsce teraz, że stoczył trzy walki w nieco ponad trzy miesiące.

Też inaczej by ta walka wyglądała pewnie, gdybym miał cały okres przygotowawczy. Też pewnie popracowałbym nad siłą i wytrzymałością, a nie pracował nad tym, co wypracowałem do dwóch wcześniejszych walk. Te wszystkie elementy się na to składają – powiedział Gamer

Cały czas pracuję nad siłą, nad wytrzymałością, więc one cały czas będą rosły. Myślę, że już taka sytuacja się nie powtórzy, że będę miał walkę po walce, więc do każdej walki będę miał osoby okres przygotowawczy. Moja dyspozycja będzie też wtedy inaczej wyglądać – dodał.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj