Fot. Jan Błachowicz / Israel Adesanya
Fot. Jan Błachowicz / Israel Adesanya

We wrześniu na gali UFC 253 Jan Błachowicz pokonał Dominicka Reyesa i wygrał pas kategorii półciężkiej. Tego samego wieczoru tytuł obronił Israel Adesanyą w pojedynku z Paulo Costą.

Już na konferencji po walce Nigeryjczyk oświadczył, że chce walczyć o pas kategorii półciężkiej. Wczoraj prezydent UFC potwierdził, że kolejnym rywalem Israela Adesanyi będzie właśnie Jan Błachowicz.

O swojej pierwszej superwalce Cieszyński Książę rozmawiał z dziennikarzami Polsat Sport

Walka z Adesanyą bardzo mi pasuje. Po prostu wyślę go z powrotem do kategorii średniej. Mimo że to mega zawodnik, mega sportowiec i mistrz wagi średniej, to i tak odbiłby się od ściany i wrócił tam z powrotem. Zobaczymy, jak się to wszystko rozwinie, ale nadal sądzę, że najbardziej realny pojedynek to będzie zwycięzca walki Teixeira – Santos i to będzie mój kolejny rywal, ale czekamy na rozwój sytuacji – powiedział zawodnik. 

Po raz kolejny pokrzyżuję plany organizatorom UFC. Nie widzę tu żadnego problemu. Zdaję sobie sprawę, że Adesanya jest popularniejszy, ma może więcej followersów na Instagramie i to jego wielki sukces. Ja widzę ten scenariusz tak: Adesanya przegrywa ze mną, Jon Jones przegrywa z Miocicem i jest walka przegranych, w jakiej sobie wymyślą kategorii. Tyle w temacie – dodał Błachowicz.

Źródło: Polsat Sport

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj