Boks. Tyson Fury zabrał głos po skandalicznych wypowiedziach Deontaya Wildera!

0
Fury vs. Wilder

Tyson Fury poczekał kilka dni i postanowił ustosunkować się do skandalicznych słów Deontaya Wildera, który oskarżył Brytyjczyka oto, że podczas ostatniej walki miał mieć coś w rękawicy. Dodatkowo Wilder zwolnił swojego trenera, któremu zarzucił spisek.

Amerykanin rzuca wiele słów, fani i eksperci komentują, że boryka się z jakimiś problemami. Tony Bellew (30-3-1, 20 KOs) w rozmowie z Talk Sport powiedział – „Nie wiem co pali Wilder, ale na pewno powinien z tym skończyć. To co wygaduje jest niedorzeczne”.

Deontay Wilder z Tysonem Furym walczył dwa razy. Za pierwszym razem sędziowie orzekli remis, natomiast w rewanżu, który odbył się w lutym zwycięzcą okazał się Fury. Trener Wildera podczas siódmej rundy rzucił biały ręcznik, przerywając pojedynek. Amerykanin komentował, że porażka była spowodowana za ciężkim strojem, w którym wychodził do ringu.

„Próbowaliście sztuczek, również przy drugiej walce, ale tym razem naderwaliście moje ucho, co doprowadziło do krwawienia. To jest niemożliwe, żeby nowe 10-uncjowe rękawice mogły tak się wyginać, żeby miały rak dużo luźnej przestrzeni. Myślę, miałeś coś w rękawicy. Co o rozmiarze i kształcie jajka. To właśnie dlatego jedna strona mojej twarzy tak spuchnęła i pojawiło się na niej wgniecenie w kształcie jajka. Wciąż jednak nie mogłeś powalić tego króla. Musiałbyś mnie zabić. Na koniec potrzebowałeś sędziego i nielojalnego trenera, którzy rzucił ręcznik, żeby mnie zatrzymać”  – mówił Wilder w ostatnim nagraniu na Instagramie.

W rozmowie z radiem talkSPORT, Tyson Fury powiedział – Myślę, że coś mu się poprzestawiało – stwierdził. – Najpierw był strój, w którym wychodził do walki, potem kontuzja bicepsa, potem jego trener był w naszym teamie, sędzia był przeciw niemu, później miałem coś w rękawicy, a teraz ktoś mu zatruł wodę. To na pewno jedna z tych rzeczy, prawda?

Fury skomentował również informacje o trylogii, która miała odbyć się jeszcze w tym roku, jednak z powodu kontraktu, który wygasł do walki nie dojdzie.

Walka miała odbyć się 18 listopada. Wtedy do pojedynku nie doszło, bo był kontuzjowany. Walka została przeniesiona na październik. Pojawiły się problemy z lokalizacją, więc nic z tego nie wyszło. Potem były trzy terminy w grudniu – 5, 12 i 19. Zgodziłem się na nie, ale do walki nie doszło. Nie zamierzam czekać wiecznie. – powiedział Fury.

Przeczytaj również: Wilder miał oskarżyć nawet własną matkę? To fejk news!

Źródło: Boxingscene.com / Talksport.pl

0 0 głosuj
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie