Fot. Piotr Szeliga, mat. prasowe
Fot. Piotr Szeliga, mat. prasowe

Zawodnik FAME MMA Piotr Szeliga w ostrych słowach wypowiedział się o Krystianie Pudzianowskim, z którym miał okazję walczyć.

13 czerwca zawodnicy zmierzyli się na gali Fight Exclusive Night 28. Już w drugiej rundzie zarówno jednemu, jak i drugiemu zawodnikowi zaczęło brakować tlenu. Krystian Pudzianowski po rozmowie ze swoim narożnikiem zdecydował poddać walkę i nie wyszedł nawet do trzeciej rundy. Co więcej, po zakończonym pojedynku i zwycięstwie Szeligi, Pudzianowski został przewieziony do szpitala.

Po porażce Krystian próbował tłumaczyć i usprawiedliwiać swoją porażkę i to, że nie był w stanie kontynuować pojedynku. Między innymi w programie Koloseum wspomniał, że był kontuzjowany jeszcze przed walką.

Szczęka mi przeleciała, na sparingu miałem pękniętą szczękę, później w walce Piotrek mnie trafił w to samo miejsce. Szczęka przeleciała mi na drugi koniec twarzy także fajne uczucie, jak domino – mówił Pudzianowski. 

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ, JAK PIOTR SZELIGA ATAKOWAŁ MARIUSZA PUDZIANOWSKIEGO:

Piotr Szeliga atakuje Mariusza Pudzianowskiego: „Chłop ma tyle firm, tyle pieniędzy…” [WIDEO]

Piotr Szeliga w rozmowie z portalem „mma.pl” skrytykował byłego rywala, który nie potrafi pogodzić się z porażką. 

Jak nie czujesz się, żeby wyjść do walki, to do niej się nie wychodzisz. Bo później takie pi*rdolenie. Kontuzja, i się wybielanie. Dla mnie to jest bardzo słabe, a ja rozmawiałem z jego trenerem Anzorem Azhievem. On powiedział, że Krystian przygotowywał się cały rok do tej gali, bo jak wiemy, była ona przekładana kilka razy. Miał walczyć w marcu, później w kwietniu, maju, skończyło się na czerwcu, więc proszę mi tu nie pi*rdolić, o żadnych głupotach/kontuzjach tylko jak się dostało wpi*rdol to trzeba po prostu uznać wyższość przeciwnika – powiedział Szeliga.

Ja miałem dziewięć dni, wręcz dziewięć treningów zrobiłem do tej walki. Konkretnie nie byłem przygotowany fizycznie, kompletnie nie byłem przygotowany, jeśli chodzi o moją wydolność. Ale byłem przygotowany psychicznie, bo przygotowany psychicznie jestem zawsze. Po prostu zrobiłem najlepiej, co potrafiłem. Dla mnie takie pi*rdolenie to jest brak sportowego charakteru. Zresztą kur*a nie wyszedł do trzeciej rundy, więc niech się nawet nie odzywa, bo to jest dla mnie śmieszne. Ja wyszedł normlanie do tej trzeciej rundy i dalej bym się z nim bił. To, że kur*a zabrakło mi tlenu, chłop ma 100 kilogramów, weźcie sobie walczcie z takim Krystianem, co jest 15 kilogramów cięższy od was, 12 cm wyższy. Stańcie z nim kilka razy z ziemi, to kur*a zobaczycie, jak będziecie oddychać – dodał zawodnik Fame MMA.

Piotr Szeliga ma na swoim koncie jedno zwycięstwo. W kolejnym pojedynku zmierzy się z Piotrem Piechowakiem, który również zwyciężył jedno starcie. Zawodnicy zmierzą się na gali FAME MMA 8, która jest zaplanowana na 21 listopada.

Krystian Pudzianowski przy okazji wypowiedzi w programie Koloseum skomentował te zestawienie i wybrał swojego faworyta –  Słuchaj ja nie znam Piotrka, ja nigdy o nim nie słyszałem. Ja się o nim dowiedziałem na trzy tygodnie przed walką, że będę z nim walczył. Ja tego chłopaka nigdy nie widziałem i nigdy nie śledziłem, bo nie miałem takiej okazji. Po pierwsze nie ten rocznik. Chłopak jest dużo młodszy, nic do niego nie mam. Niech robi swoje. Z Piotrkiem Piechowiakiem znamy się osobiście i myślę, że tą walkę spokojnie wygra. To jest MMA tu może zdarzyć się wszystko. Chwila nieuwagi, to jest waga ciężka. Odpalą rakiety/naboje i, któryś wystrzeli za wcześnie i tak po prostu jest. 

Źródło: mma.pl

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj