„Polscy sędziowie byli łajdakami.” – Rosyjski ekspert o Szymonie Marciniaku podczas meczu Rosja-Turcja.

fot. screenshot YouTube
Opublikowane 17 listopada 2020, 01:11
przez Kuba Olas
0
0
Brak komentarzy
fot. screenshot YouTube

Szymon Marciniak spotkał się z ostrą krytyką po meczu Turcja – Rosja (3:2) w Lidze Narodów. Rosyjscy eksperci w studio po meczu zrugali jego decyzje, a były piłkarz Tottenhamu – Roman Pawliuczenko – nazwał polski zespół sędziowski „łajdakami”.

„Polski sędzia brutalnie zabił naszą drużynę „

Marciniak i jego asystenci znaleźli się w ogniu krytyki po kontrowersyjnym meczu Turcja – Rosja. Reprezentacja Rosji zmuszona była rozegrać większość meczu w dziesiątkę po tym, jak obrońca Andrey Semenov dostał czerwoną kartkę w 24. minucie, a gospodarze skorzystali z podyktowanego im w drugiej połowie rzutu karnego, którego według kibiców „Sbornej” nie było.

Byli reprezentanci Rosji, w tym niegdysiejszy as Tottenhamu Hotspur, Roman Pawluczenko, zaatakowali sędziego Marciniaka, oskarżając go o „zabicie” zespołu swoimi decyzjami.

„Sędziowie meczu byli łajdakami. Szkoda kiedy wychodzisz grać w piłkę nożną, a wtedy pojawia się ktoś ubrany na czarno, i rozpoczyna własne przedstawienie, co wpływa na wynik meczu”– wściekał się Pawluczenko.

„Polski sędzia brutalnie zabił naszą drużynę. Dał karnego, którego nie można było nawet naciągnąć. Odesłał Semenowa, który w żaden sposób nie zasługiwał na czerwo. Po prostu nie rozumiem, jak można wpłynąć tak, na wynik, i później czuć się z tym dobrze.”

„Można by dojść do wniosku, że polscy sedziowie zabili naszą grę. Polacy nie lubią Rosjan, co było ewidentnie widać w tym meczu” – dodał 38-latek.

Pogląd ten podzielił były skrzydłowy Rosji i Zenita St Petersburg, Vladimir Bystrov, który oskarżył Marciniaka o „założenie tureckiej koszulki”.

„Nie trzeba wiele mówić. Nie było VAR, a sędzia robił, co chciał. Od 24. minuty założył turecką koszulkę i pomógł tej drużynie wygrać” – powiedział Bystrov, strzelec 47 bramek w reprezentacji swojego kraju.

Według Rosjan, błędy Marciniaka były oczywiste.

Błędne, według jednej strony, decyzje Szymona Marciniaka miały duży wpływ na przebieg meczu. Pierwszą kontrowersja było wyrzucenie z boiska Andreja Semenowa. Nieprzepisowo zatrzymał Turka w polu karnym, choć tamten ewidentnie szukał faulu. Kolejnym punktem na liście błędów Marciniaka według Rosjan, było podyktowanie rzutu karnego dla reprezentacji Turcji, kiedy nie doszło do żadnego przewinienia w szesnatce.

I choć Rosja zdołała zdobyć kontaktową bramkę na 3:2, to gospodarze utrzymywali wynik, i wpisali się na kartach historii, jako zwycięzcy pierwszego meczu z Rosją od 1975 roku, kiedy pokonali reprezentacje ZSRR.

Selekcjoner reprezentacji Rosji, Stanisław Czerczesow powiedział, że nie chce skupiać się na sędziowaniu, ale uznał decyzję o karnym za „wątpliwą”.

„Przez pierwsze 25 minut graliśmy dobrze i konkretnie. Problemy zaczęły się dla nas po czerwonej kartce… Kara była wątpliwa. Moim zdaniem to była zła decyzja” – powiedział trener Rosji.

„Straciliśmy o wiele za dużo piłek. Nie mogliśmy nadążyć za naszym przeciwnikiem. Ale później naprawiliśmy naszą grę, a gdy zostało 10 mężczyzn, zaczęliśmy je przepychać. W pierwszej połowie byliśmy lepsi.” – zauważył selekcjoner Turków, Senol Gunes.

Rosjanie są na pierwszym miejscu w grupie B3, wraz z Węgrami mają po osiem punktów.

źródło: rt.com

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments