‚Odebrałem telefony od szefów dwóch największych organizacji MMA w Polsce’ – Najman komentuje oświadczenie federacji [WIDEO]

1
Fot. Marcin Najman, YouTube
Fot. Marcin Najman, YouTube

Na gali FAME MMA 8, która odbyła się w miniony weekend, doszło do skandalicznej sytuacji, która nigdy nie powinna mieć miejsca. Marcin Najman wyszedł do walki bokserskiej z Don Kasjo, jednak szybko został zdyskwalifikowany.

Po krótkiej wymianie ciosów El Testosteron obalił rywala i wyprowadził kilka ciosów w parterze. Atak przerwał sędzia. Wydawało się, że to koniec pojedynku, jednak arbiter postanowił jedynie odciąć punkt 41-letniemu zawodnikowi. Kiedy starcie wznowiono, Najman wyprowadził kopnięcie, a walka natychmiast została zakończona zwycięstwem Don Kasjo.

Kilka chwil później wywiązała się awantura, a do klatki weszli ochroniarze i narożnik Najmana. W trakcie szarpaniny trener El Testosterona Damian Herczyk wykręcił stopę Życińskiego, co doprowadziło do poważnej kontuzji. Fighter trafił do szpitala, gdzie okazało się, że ma zerwane lub naderwane ścięgno.

W związku z tak skandaliczną sytuacją włodarze FAME MMA wydali oficjalnie oświadczenie. Najman został dożywotnio zdyskwalifikowany z jakichkolwiek aktywności związanej z federacją oraz nie otrzyma wypłaty, której część wpłynie na konto przeciwnika.

Odcięty od FAME MMA został także trener 41-latka. Zarówno w przypadku jednego, jak i drugiego sprawa trafi także na drogę sądową.

CAŁE OŚWIADCZENIE MOŻNA ZNALEŹĆ TUTAJ – Oficjalnie oświadczenie federacji FAME MMA! Organizacja wyciągnie poważne konsekwencje od Damiana Herczyka i Marcina Najmana!

Co ciekawe Marcin Najman nie zgadza się z taką decyzją i jest ona dla niego niezrozumiała – Ja nie rozumiem, o co chodzi z tą dożywotnią dyskwalifikacją, jeżeli ja zaraz po walce miałem już zakończony kontrakt z FAME MMA, jestem wolnym zawodnikiem. Jak można wolnego zawodnika zdyskwalifikować dożywotnio w FAME MMA, skoro on już nie jest w FAME MMA. Nie rozumiem tego w ogóle, może jeszcze jakiś zakaz stadionowy mi przyłożyli – mówi Najman w nagraniu, które udostępnił na Twitterze.

Zawodnik rzekomo miał dostać już kolejne oferty walk, jednak nie mógł ich przyjąć, gdyż ma „głowę zajętą innymi sprawami” – W ostatnim kwadransie odebrałem telefony od dwóch szefów dwóch największych organizacji MMA w Polsce, z propozycją oczywiście – powiedział w dalszej części filmu i dodał – Miło, że nawet 15 minut nie czekałem na kolejne dwie rozmowy z propozycją o angaż.

Zawodnik wspomina również, że próba wyciągnięcia konsekwencji wobec trenera, jest bezpodstawna – To Życiński rozpoczął bijatykę w oktagonie po tym, gdy sędzia ogłosił dyskwalifikację moją i wszystkie winy zrzucane na Damiana Herczyka, są tutaj co najmniej nietrafione.

Źródło: Twitter

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
życziński
życziński
1 miesiąc temu

oddawaj kase bo nie było walki złodzieju