Odzimkowski był przekonany, że prowadzi na punkty – 'Jak pokazuje sport, nie warto gdybać w klatce' [WIDEO]

0
Fot. Albert Odzimkowski po KSW 57

Albert Odzimkowski w pierwszej walce na karcie głównej KSW 57 zmierzył się z Christianem Eckerlin. Zawodnicy stoczyli zacięte starcie. A w pierwszym słowach po starciu Niemiec powiedział – „Ku**a, co za walka”.

Wyjątkowo jak na tych fighterów, o wyniki pojedynku decydować musieli sędziowie, którzy punktowali oni 29-28 Odzimkowski, 29-28 Eckerling, 29-28 Eckerling.

Uznałem, że tę trzecią rundę muszę wyjść, przewalczyć i ta decyzja poleci na moją korzyść. Jak to pokazuje sport, nie warto gdybać w klatce, tylko trzeba robić robotę do samego końca. Jeśli jest okazja to spróbować tę walkę kończyć przed czasem – przyznał po walce Odzimkowski.

Cały wywiad z polskim fighterem możecie znaleźć poniżej: 

0 0 głosuj
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie