Marcin Najman prezentuje, jak pokona Taxi Złotówę. Starczyło mu siły na 30 sekund 'walki' [WIDEO]

1
Marcin Najman prezentuje, jak pokona Taxi Złotówę. Starczyło mu siły na 30 sekund 'walki' [WIDEO]
Fot. Marcin Najman, Twitter

El Testosteron już niedługo ma stoczyć swój ostatni pojedynek. Na Twitterze pochwalił się nagraniami z przygotowań.

To nie pierwszy raz, kiedy Marcin Najman prezentuje swoje umiejętności, będąc niezwykle pewnym swojego zwycięstwa. Tym razem pokazał, jak zamiesza pokonać swojego kolejnego rywala, czyli Taxi Złotówę. Z Szymonem Wrześniem El Testosteron zmierzy się 13 lutego na gali VIP MMA. Starcie będzie walką wieczoru i poprzedzi je 6 innych pojedynków.

Najman w formule MMA stoczył 8 walk, z czego wygrał tylko 3 razy. Co ciekawe, tylko jedna walka zakończyła się w drugiej rundzie, po upływie 32 sekund. Pozostałe walki przegrywał lub wygrywał w pierwszej odsłonie. Zawodnik pokonał debiutującego w sportach walki Michala Dobiasa, Bonus BGC z bilansem 4 porażek i Daro Lwa, który w 10 pojedynkach wygrał tylko jedną walkę.

Taxi Złotówa ma natomiast na swoim koncie 2 walki. Pierwszy pojedynek w karierze stozcył z Bonusem BGC i odniósł zwycięstwo. Kolejna walka zakończyła się porażką.

Marcin Najman, aby zaprezentować, jak zamierza skończyć swoje pożegnalne starcie, wrzucił do sieci film, na którym bije manekina. Nagranie pojawiło się na Twitterze, z opisem – Jeżeli ktoś nie chce oglądać gali MMA-VIP, a chciałby już dziś wiedzieć jak zakończy się walka wieczoru, to pokazuje, by nie trzymać w niepewności. Kaznodzieja Złotowa to ten na dole.

El Testosteron po nieco ponad 30 sekundach 'walki', zakończył swój pokaz, ciężko oddychając, a internauci zaczęli żartować, że jeśli chodzi o kondycję, to jednak manekin wypadł dużo lepiej.

0 0 głosuj
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie
Kaczynnski
Kaczynnski
1 miesiąc temu

on tak napierdala w mate ze myślałem ze odklepuje a dopiero sie przyjrzalem i dostrzegłem tego manekina bez kitu