Jurisic po KSW 58 – „Musaev mnie nie pokonał. Wciąż jestem numerem jeden w wadze półśredniej”
przez Przemek Krautz
Na gali KSW 58 w wadze półśredniej zobaczyliśmy starcie dwóch niepokonanych fighterów. Uros Jurisic zmierzył się z Shamilem Musaevem. Dla Słoweńca była to pierwsza porażka w karierze, a werdykt lub gest Rosjanina po walce sprawił, że wraz ze swoim narożnikiem stracili panowanie nad emocjami.
Po decyzji zaczęli się awanturować, a Jurisić odepchnął osobę z ekipy Musaeva. Niedługo później zawodnicy spotkali się sam na sam, a Rosjanin obalił Słoweńca i zaczął go atakować pięściami. Do bójki dołączyły się narożniki zawodników, niektórzy, zamiast rozdzielać fighterów, dołożyli kilka ciosów.
Zawodnicy zrzucają jeden na drugiego winę za rozpoczęcie awantury, jednak w sieci znajdują się nagrania potwierdzające, że to Jurisic nieodpowiednio zachował się wobec narożnika rywala. Nie usprawiedliwia to jednak zachowania Musaeva.
Co ciekawe Rosjanin po walce napisał, że w każdej sytuacji powinniśmy pozostać mężczyznami – Musaev skomentował awanturę na KSW 58 – „Bądźcie mężczyznami w każdej sytuacji” [WIDEO]
Natomiast Abus Magomedov, który był w czasie awantury w klatce, nazwał Słoweńca nazistą, gdyż ten miał powiedzieć „j***ć wszystkich muzułmanów” – Abus Magomedov o Jurisiciu – „Myślę, że jest nazistą. Powiedział do Shamila: J***ć wszystkich muzułmanów”
Jurisic nie przyznaje się do niesportowego zachowania i rozpoczęcia awantury. Po pierwszej porażce w karierze zamieścił na swoich social mediach wpis. Twierdzi, że nie został pokonany i wciąż jest numerem jeden w dywizji półśredniej KSW.
Co ciekawe, Magomedov zdradził, że Słoweniec od kilku lat jest w konflikcie z obecnym mistrzem dywizji Roberto Soldiciem. Być może zawodnicy będą mieli okazję wyjaśnić wszystko w klatce, a fani dostaną interesującą walkę.
– Niestety moja ostatnia walka nie poszła zgodnie z planem, miałem słaby występ i nie ma na to wymówek! Chciałbym podziękować wszystkim, którzy mnie wspierali w przygotowaniach i w walce. Czułem się niesamowicie, ale w walce coś nie poszło. Rywal dobrze pracował na dystansie i zgodnie z zasadami MMA był lepszy. Uważam, że on mnie nie pokonał i nigdy tego nie zrobi, zwłaszcza biorąc pod uwagę zachowanie po walce. Nie miałem złych intencji, myślałem, że chce mnie przytulić. Kiedy do mnie podszedł, zobaczyłem w jego oczach coś dziwnego. Resztę widzieliście. W każdym razie, biorąc pod uwagę jego zachowanie i wygraną bez żadnych obrażeń, myślę, że zasługuję na rewanż, żeby pokazać, jak się rozwinę i wygram! Uważam, że wciąż jestem numerem 1. w wadze półśredniej KSW i udowodnię to prędzej czy później! Jeszcze raz przepraszam za zły występ każdego, kto mnie wspierał, poświęcił swój czas, żeby mnie oglądać i w 100% wierzył we mnie… Dziękuje każdemu! Wrócimy 1000 razy lepsi i mądrzejsi! Nie mogę się doczekać kolejnej walki! – napisał Jurisic.