Parnasse po porażce z Torresem – „Na milion razy zawsze wygram, bo to był lucky punch” [WIDEO]

0
Parnasse po porażce z Torresem -
Fot. Salahdine Parnasse, Instagram

Salahdine Parnasse na gali KSW 58 w walce wieczoru zmierzył się z Danielem Torresem i poniósł pierwszą porażkę w karierze.

Stawką pojedynku był mistrzowski pas wagi piórkowej. Francuz był zdecydowanym faworytem i większość była przekonana, że Brazylijczyk nie stanowi dla niego większego zagrożenia. Torres zaskoczył jednak kibiców i już w pierwszej rundzie w dość nietypowy sposób znokautował rywala, który twarzą upadł na matę. Brazylijczyk miał czas, żeby dobić rywala, jednak zamiast tego rozłożył ręce w geście zwycięstwa, a sędzia przerwał walkę.

W pierwszym momencie nikt nie wiedział, jak doszło do nokautu, na powtórkach z walki zauważyliśmy, jak Torres trafia Francuza bicepsem. W rozmowie z Martinem Lewandowskim zwycięzca wyjaśnił, że poczuł, jak uderzył Parnasse częścią łokcia, co musiało zaburzyć pracę błędnika, a Francuz padł na deski.

Salahdine Parnasse udzielił wczoraj wywiadu Krzysztofowi Soszyńskiemu. Fighter jest przekonany, że rywal miał dużo szczęścia i gdyby nie lucky punch, starcie potoczyłoby się całkiem inaczej.

Cały czas nie wierzę w to, że trafił mnie bicepsem i to zakończyło walkę. Myślę, że gdybyśmy powtórzyli to starcie milion razy, zawsze wygram, bo to był lucky punch powiedział Parnasse i zapytany o to, czy przerwanie walki było dobrą decyzją, odparł – Uważam, że sędzia przerwał starcie za szybko. To jest MMA, a nie boks i to nie był czysty nokaut.

Zawodnik na poparcie swoich słów wspomniał o walkach Daniela Cormiera czy Tony’ego Fergusona, którzy po mocnych ciosach, mimo upadku, podnosili się i mogli kontynuować starcie – Ja wstałem po 1 albo 2 sekundach, więc moim zdaniem było to za wczesne przerwanie.

Francuz zapewnia także, że ma silną psychikę i dobrze znosi przegraną, jednak komentarze, które wypłynęły z jego strony po porażce, mogą wskazywać na coś innego. Więcej o wulgarnych słowach, którymi zaatakował polskiego fightera, znajdziesz tutaj – Parnasse atakuje Szymańskiego – „Zamknij się mała c**o. Torres miał szczęście”

Nie ma to dla mnie znaczenia. Mówiłem wcześniej, że mogę mieć 14-0 albo 14-10 i to nic nie zmieni w mojej głowie. Mam bardzo mocną psychikę, to jeden z moich atutów – powiedział. Fighter dodał, że również takie legendy jak Mike Tyson, Muhammad Ali, czy Anthony Joshua mają na swoim koncie porażki.

Parnasse wspomniał, że chce stoczyć walkę rewanżową w kwietniu lub w maju. Wie, że jego rywal potrzebuje czasu na zbijanie wagi, więc zamierza mu to umożliwić.

Źródło: YouTube/ KSW

0 0 głosuj
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie