Pierwsze słowa Israela Adesanyi po porażce z Błachowiczem: „Przy Janie wyglądałem, jakby był moim ochroniarzem”

0
Pierwsze słowa Israela Adesanyi po porażce z Błachowiczem:
fot. UFC / Screenshot / Jan Błachowicz

Zarówno Israel Adesanya, jak i Jan Błachowicz przed i po walce podeszli do siebie z należytym szacunkiem. Na gali UFC 259 „Cieszyński Książę” pokonał po decyzji sędziowskiej Nigeryjczyka, który dotychczas w swojej karierze był niepokonany! Tym samym Adesanya musiał dopisać pierwszą porażkę do swojego rekordu.

Na konferencji prasowej po gali UFC 259 popularny Izzy odpowiadał na pytania dziennikarzy.

Zawodnik przyznał, że potrafi sobie poradzić z tą porażką. Jak zaznaczył… Błachowicz to prawdziwy mistrz i „fajny koleś”.

„Porażka to część życia i tego sportu. Porażka jest jednak czymś, z czym potrafię sobie poradzić. Jest jak jest. Jeśli miałem z kimś w końcu przegrać, to nie mogło być lepszej osoby niż Jan. To prawdziwy mistrz i przy tym bardzo fajny koleś.” – skomentował Adesanya.

On miał w swoim życiu upadki, po których zaczął dominować i pokonał mnie – przyszłą legendę. Tak jak mówię, jeśli przegrać to właśnie z Nim.” – dodał.

Nigeryjczyk zaznaczył, że w walce mógł popisać się lepszą techniką – „Nie poszło jak chciałem, ale ja pragnę być wielkim. Niektórzy krytykują i siedzą z boku, ale to ja ryzykuję. Nie kwestionowałem tego, że byłem lżejszy. Po prostu moje nogi były zmęczone. Nie wiem od czego, muszę to obejrzeć. (…) Moja technika w tej walce mogła być lepsza. Przy Janie wyglądałem jakby był moim ochroniarzem (…)

Zobacz również: Kolejny rywal Błachowicza był obecny na gali UFC 259! Po walce powiedział mu kilka słów! [WIDEO]

Wszystkie walki UFC i inne sporty obstawisz tutaj:

0 0 głosuj
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie