Problemy z powrotem Błachowicza do kraju – „Szkoda gadać… Zobaczymy się przy innej okazji!”

0
Problemy z powrotem Błachowicza do kraju -
Fot. Jan Błachowicz i jego narożnik po zwycięstwie na UFC 259, screenshot

Cieszyński Książę po gali UFC 259 miał wrócić dzisiaj do Polski, niestety koronawirus i związane z nim obostrzenia pokrzyżowały plany zawodnika.

Jan Błachowicz w miniony weekend udowodnił, że jest prawdziwym mistrzem i nie można go lekceważyć. W walce wieczoru wygrał z niepokonanym wcześniej Israelem Adesanyą, który zajmuje 3. miejsce w rankingu UFC bez podziału na kategorie wagowe.

Eksperci i bukmacherzy nie dawali Polakowi żadnych szans. Wszyscy widzieli pewnie zwycięstwo Nigeryjczyka. Komentatorzy m.in. tacy jak Joe Rogan czy Daniel Cormier byli wyjątkowo stronniczy przez cały pojedynek. Przed oficjalnym ogłoszeniem wyników widzieliśmy zdenerwowanego szefa UFC, który z całą pewnością był niezadowolony z werdyktu.

Polak po pięciu rundach zwyciężył przez jednogłośną decyzję sędziów. Obronił swojego tytułu, a Adesanya poniósł pierwszą porażkę w karierze. Gdyby zwyciężył, Dana White doprowadziłby do pojedynku z Jonem Jonesem, jednak po raz kolejny Błachowicz pokazał światu, że trzeba się z nim liczyć.

Podobnie jak po walce z Dominickiem Reyesem, kiedy to Cieszyński Książę zdobył tytuł, kibice zamierzali przygotować specjalne powitanie. Fani Błachowicza, dziennikarze oraz rodzina chcieli zebrać się na lotnisku i pogratulować mistrzowi, kiedy ten wróci z Las Vegas.

Niestety z powodu obostrzeń związanych z pandemią, zawodnik nie był w stanie wrócić dzisiaj do Polski.

„Dziękuję wszystkim za wielkie wsparcie. Energia dotarła 👊

Miałem jutro wrócić, ale powrót się posypał. Niestety, obostrzenia związane z koronawirusem przechodzą same siebie. Szkoda gadać…😡 Zobaczymy się przy innej okazji! #LegendaryPolishPower” – napisał na social mediach Jan Błachowicz.

0 0 głosuj
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie