Andrzej Wasilewski o Arturze Szpilce: „Przyjaźnił się z kibicami, przed którymi musiał uciekać…” [WIDEO]

0
Andrzej Wasilewski o Arturze Szpilce:
Fot. Artur Szpilka i Andrzej Wasilewski, Instagram

Artur Szpilka już niedługo powróci na ring i zmierzy się z Łukaszem Różańskim. Promotor Andrzej Wasilewski w ostatnim wywiadzie wspomniał zarówno o jednym, jak i drugim zawodniku.

Pięściarz powraca na ring po ponad rocznej przerwie. Ostatni raz walczył w marcu 2020 roku na gali w Łomży. Po kontrowersyjnej decyzji wygrał z Serhijem Radczenko.

Walka z Różańskim ma odbyć się 8 maja. Stawką pojedynku będzie pas WBO International w kategorii bridger, czyli w limicie do 101,6 kg. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że zwycięzca pojedynku zmierzy się o pełnoprawne mistrzostwo świata.

Pięściarz nigdy nie ukrywał, że jest kibicem Wisły Kraków. Sam opowiedział, jak na jednym z treningów został zaatakowany przez fanatyków Cracovii:

„Któregoś pięknego dnia przyszedłem na trening, pozdrawiam kumpli, teraz kumpli z drugiej strony Błoni, czekali w dwanaście osób, pocięli, całe szczęście, że mogę dalej boksować. Wyszło, jak wyszło, że mogę dalej boksować. A kto wie jakby się skończyło, jakby ten nóż poszedł wyżej, niżej”

Andrzej Wasilewski w najnowszej rozmowie z portalem bokser.org wypowiedział się na temat obu pięściarzy i postanowił… porównać ich życiorysy!

Życiorysy tych Panów są zaskakujące. Jeden gdzieś tam mając naście lat zaczynał przy bardzo znanych grupach, mówiąc medialnie przestępczych. Nie mówię, że popełniał przestępstwa, ale był bramkarzem, ochroniarzem na dyskotekach, w tych sławnych podkarpackich miejscach i dzisiaj Łukasz Różański nigdy nie karany, wyższe studia, świetnie zorganizowany facet, który właśnie wprowadził się do domu, który wybudował kroczek po kroczek życie sobie ułożył.” – powiedział promotor Andrzej Wasilewski.

Następnie przechodząc do Artura Szpilki:

„Artur szaleństwo, krzyczący pozdrawiam wszystkich w więzieniu, pozdrawiam wszystkich ludzi, szczycił się tym. Potem się szczycił przyjaźnią z niektórymi kibicami, przed którymi potem musiał uciekać. Potem ci kibice, dla których kiedyś wyjechał mi z głowy w Atlantic City, bo uważał, że ich obrażam, okazało się, że sprzedali najwięcej kolegów będąc świadkami koronnymi. Zdaje się 700, czy 800.” – zaznacza Wasilewski.

Podsumowując –„Ewolucja Artura Szpilki i jego poglądów jest nieprawdopodobna. Zakręcające kółko olimpijskie, a Łukasz Różański zaczął ryzykownie, a wyszedł na bardzo ciekawego, fajnego człowieka.”

Źródło: bokser.org

0 0 głosuj
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie