Marcin Najman komentuje odwołaną walkę Żuroma z Sobotą na GROMDZIE. „Grabowski ugina się pod presją zawodników, czyli swoich pracowników” [WIDEO]

0
Marcin Najman o odwołanej walce Żuroma i Soboty na GROMDZIE.
fot. YouTube / screenshot

Marcin Najman pojawił się na pierwszej konferencji przed galą Knockout Boxing Night: Szpilka vs. Różański, gdzie zobaczymy również kilku zawodników z organizacji MMA-VIP, która należy właśnie do Najmana. W jednym z freak fightów Szymon „Taxi Złotówa” Wrzesień zawalczy z „Fit Dzikiem” – starcie odbędzie się oczywiście w formule bokserskiej.

Najman podczas wywiadu z fansportu.pl skomentował ostatnią głośną sytuację, w której najpierw szef GROMDY zadeklarował, że zorganizuje pojedynek „Żuroma” z raperem „Sobotą”, a na drugi dzień wszystko zostało odwołane.

Przypomnijmy, że Andrzej Żuromski chciał zmierzyć się ze szczecińskim raperem i wyjaśnić trwający od pewnego czasu konflikt. Na Sobotę wylała się fala krytyki przez to, że miał potwierdzić zeznania tzw. małego świadka koronnego. Raper, który walczył w FAME MMA, jest skłócony m.in. także z innym byłym zawodnikiem tej organizacji Jongmenem.

Żurom i Sobota na GROMDZIE

Mariusz Grabowski jeden z szefów GROMDY początkowo zadeklarował, że jest w stanie zorganizować walkę Żuroma z Sobotą. Po informacji, jaka pojawiła się w mediach społecznościowych wręcz zawrzało. Zawodnicy GROMDY zaczęli publikować oświadczenia, w których nie zgadzali się z pomysłem Grabowskiego. Kilkanaście godzin później szef GROMDY oświadczył, że żadna 60-tka nie będzie walczyć na gali dla prawdziwych twardzieli.

Grabowski na Instagramie napisał – Po wszystkich rozmowach i przemyśleniach uspokajam kibiców. GROMDA jak zwykle w krwawy piątek, żadna sobota. I przypominam, elitarny klub GROMDA tylko dla twardych i charakternych skur***li.

Najman o Grabowskim

O wyżej opisanej sytuacji wypowiedział się Marcin Najman, który został zapytany o ostateczną decyzję Grabowskiego na temat odwołania tego starcia.

„Zastanawia mnie co innego. Jeden z właścicieli tej organizacji, Grabowski wpierw krzyczy, że ring GROMDA jest dla nich otwarty, a później ugina się pod presją swoich zawodników, czyli pracowników i mówi – „nie, żadna 60-tka nie zawalczy”. To nie jest pierwszy raz. Kiedyś zapraszał „Ajtuja Szminkę” na galę, że zapewnia mu ochronę. Przyszedł Artur Szpilka, broń Boże go tam nie poszarpał, ale potraktował go tak sobie – w moim odczucie słusznie, ale nie o tym mówimy. Ten (przyp. red. Grabowski) mu najpierw zagwarantował pełną ochronę, a później mówi w wywiadzie, że należało mu się to. On jest jedyny. Po prostu wystawił chłopaka, zrobił wystawkę, tak jak robi to całe życie.”

0 0 głosuj
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie