piątek, 17 września, 2021
Strona głównaUFCJon Jones z wymownym wpisem na Twitterze: "Zostanę mistrzem wagi ciężkiej w...

Jon Jones z wymownym wpisem na Twitterze: „Zostanę mistrzem wagi ciężkiej w 2022 roku”

Jon Jones, który już od ponad półtorej roku nie wystąpił w oktagonie, pozostaje aktywny w social mediach. Fighter przypomniał wszystkim, co jest jego celem w MMA.

Wciąż czekamy na debiut

„Bones” po raz ostatni pod banderą największej organizacji MMA pojawił się 8-go lutego 2020 roku. Wówczas na gali UFC 247 jednogłośną decyzją sędziów pokonał Dominicka Reyesa. Było to jego 26 zwycięstwo w 28 walkach. Oprócz porażki przez dyskwalifikację w starciu z Mattem Hamillem, Jon Jones nie miał sobie równych w dywizji półciężkiej. Demolował każdego kolejnego rywala.

Po 11-tej obronie tytułu mistrzowskiego Amerykanin zawakował pas i zapowiedział przejście do kategorii ciężkiej. Wszyscy spodziewali się, że „Bones” zadebiutuje w tym roku, jednakże sam zainteresowany informował o potrzebie lepszego przygotowania fizycznego.

Zapowiedź fightera

Dana White zdradził w niedawnej wypowiedzi, że Stipe Miocic zaakceptował watunki pojedynku z Jonsem. Ciężko stwierdzić jednoznacznie, czy to właśnie wypowiedź szefa UFC kierowała byłym mistrzem wagi półciężkiej, ale wydał on niejako oświadczenie dotyczące swoich celów:

– Mistrz 2022. Tłumaczenie: „Zostanę mistrzem wagi ciężkiej w 2022 roku.”

Pojedynek z obecnym championem królewskiej kategorii, Francisem Ngannou nie doszedł do skutku. Kameruńczyk teraz czeka na zwycięzcę walki Derrick Lewis vs. Ciryl Gane o pas tymczasowy. Wciąż nie mamy odpowiedzi, czy Jon Jones zostanie pierwszym pretendentem z marszu, czy stoczy pojedynek „na przetarcie”. Ze ścisłego topu nadal pozostaje wspomniany Stipe Miocic.

Źródło: Twitter, MMA News

- Advertisement -
0 0 Głosy
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie

Najnowsze

(VIDEO) Artur Szpilka miał być sparingpartnerem Anthony’ego Joshuy!? „Miałem ofertę. Nogę...

0
Kilka dni temu bardzo głośno zrobiło się za sprawą Artura Szpilki, który wyznał, że prędzej zobaczymy go w formule MMA niż walce bokserskiej. Pięściarz z Wieliczki przyznał, że nie interesuje go walka z żadnym freak fighterem, a czysto sportowe starcie najlepiej z innym pięściarzem. "Szpila" udzielił właśnie wywiadu, w którym stwierdził, że dostaje dalej oferty z boksu, a ostatnią było bycie sparingpartnerem jednego z zawodników walki Joshua vs Usyk, do której dojdzie już 25 września.
0
Co o tym myślisz? skomentuj!x
()
x