piątek, 3 grudnia, 2021
Strona głównaPiłka NożnaLegia Warszawa szuka trenera. Padają pierwsze nazwiska

Legia Warszawa szuka trenera. Padają pierwsze nazwiska

Legia Warszawa przeżywa swój największy kryzys od przeszło 70 lat. Rozwiązaniem ma być kolejny nowy trener. Kto to będzie?

Przypomnijmy, że nie tak dawno na ławce trenerskiej Legii zasiadł Marek Gołębiewski. Kolejne mecze pokazują jednak, że zatrudnienie Gołębiewskiego w roli trenera okazało się poranionym pomysłem. Legia przegrywa mecze z drużynami z dołu tabeli, a w strefie spadkowej rozsiadła się, jak w wygodnym fotelu. Co gorsza, wygląda na to, że na razie wcale nie ma się zamiaru z niego podnieść. Kto wyciągnie Wojskowych za uszy z kryzysu i da im kopa do roboty? W grze jest kilka nazwisk.

Chorwacka oferta lepsza od polskiej

W ostatnim czasie wiele mówiło się o zatrudnieniu trenera spoza granic naszego kraju. Głównym faworytem wydawał się 44-letni Valdas Dambrauskas. Sęk w tym, że wybrał On ofertę chorwackiego klubu Hajduk Split i zarząd Legii musi szukać dalej.

Z naszego podwórka również jest w czym wybierać, ale oferta Legii sama w sobie nie jest najciekawsza. Głównie z tego powodu, że oferta współpracy przewidywana jest tylko do końca sezonu (czerwiec 2022) z możliwością ewentualnego przedłużenia. Zatem jeśli ktoś szuka stabilnej pracy i chce spokojnie popracować z piłkarzami Legii, to tutaj nie ma czego szukać. Jak to często w Polsce bywa, efekty mają być natychmiastowe, a jak nie, to do widzenia.

A może trener z Rakowa?

Marek Papszun
Fot. YouTube / ScreenShot

W kuluarach mówi się także o zatrudnieniu szkoleniowca, który obecnie prowadzi bardzo przyzwoicie radzący sobie zespół Rakowa Częstochowa. Tutaj też jest jednak mały problem. Marek Papszun najzwyczajniej ma nadal ważny kontrakt ze śląską drużyną i wydaje się mało prawdopodobne, aby go zerwał i zatrudnił się w Legii na kilka miesięcy z… możliwością przedłużenia (huh…).

Poszukiwania trenera zatem trwają w najlepsze i zapewne nie zakończą się one zbyt szybko. Chyba że Legia weźmie „kogo się da”, byle coś zmienić. W ostatecznym rozrachunku takie podejście może jednak okazać się zgubne. Z drugiej strony zespoły z pierwszej ligi już żartują, że czekają na Legię i jej wypasiony stadion. No cóż, nie ma tego złego… 😉

- Advertisement -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najnowsze