środa, 8 grudnia, 2021
Strona głównaPiłka NożnaEkspert o meczu Polska - Węgry. "Jest to wielkie zagrożenie"

Ekspert o meczu Polska – Węgry. „Jest to wielkie zagrożenie”

Już dziś wieczorem wielkie piłkarskie emocje. Polska zmierzy się w ważnym meczu z Węgrami. Nie wszystkim jednak to się podoba.

To ostatnie spotkanie dla Biało-Czerwonych przed barażami, w których udział już mamy pewny. Między innymi dlatego nie zobaczymy w nim gwiazd naszego zespołu, takich jak Robert Lewandowski czy Kamil Glik. Mimo tego z niecierpliwością wyczekujemy pierwszego gwizdka i wiążemy z tym spotkaniem ogromne nadzieje.

Jeśli wygramy, to znajdziemy się w pierwszej piątce zespołów w barażach, co oznacza, że kolejny mecz rozegramy u siebie, a ponadto, że będzie to mecz z teoretycznie słabszym przeciwnikiem, niż moglibyśmy trafić po dzisiejszej przegranej. Święto kibiców piłki nożnej jednak nie wszystkim jest w smak.

„Jest to wielkie zagrożenie”

Dzisiejszy mecz na PGE Stadionie Narodowym obejrzy ponad pięćdziesiąt tysięcy ludzi. To zdaniem eksperta rozmawiającego z portalem sportowefakty.wp.pl ogromne zagrożenie! I nie mówimy tutaj oczywiście, o zagrożeniu zamieszkami, ale o zagrożeniu epidemiologicznym.

Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z COVID-19: Jesteśmy w środku kolejnej fali pandemicznej i organizujemy imprezę na ponad pięćdziesiąt tysięcy ludzi, więc to jest wielkie zagrożenie. Obecnie to niezgodne z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia, która mówi, że imprezy masowe ze sporą liczbą osób nietestowanych są niebezpieczne. Niestety wpisujemy się takim wydarzeniem w kolejne zachorowania. Na mecz zjadą się kibice z całego kraju, a potem wrócą do swoich środowisk i tak może powstać gigantyczne ognisko epidemiczne.

W teorii każdy kibic przed zakupem biletu na mecz musiał złożyć deklarację, czy jest zaszczepiony. W praktyce jednak taka informacja nie będzie w żaden sposób weryfikowana. Tzw. paszporty covidowe również nie będą sprawdzane. Zdaniem wspominanego eksperta, takie podejście może spowodować, że mnóstwo osób opuści stadion zarażonych.

Zdaniem Dr Pawła Grzesiowskiego za ewentualne zachorowania winę będzie ponosić PZPN, który zaniedbał tematy związane z bezpieczeństwem osób biorących udział w wydarzeniu.

– Tutaj musiałby się wykazać organizator spotkania w Warszawie, czyli PZPN. Mamy już za sobą mecze, które odbyły się bez żadnych zabezpieczeń i niestety wygląda na to, że nic się w tej sprawie nie zmieni. Widzę ogólnie, że u nas jest strach, aby zdyscyplinować ludzi niezaszczepionych. Gdyby dużo wcześniej ogłoszono wszystkie informacje organizacyjne, to społeczność miałaby się nawet szansę zaszczepić przed meczem – dodaje ekspert.

Pozostaje mieć nadzieję, że w rzeczywistości jak najmniej chorych pojawi się na stadionie, albo wręcz, że takich osób nie będzie wcale. Przypomnijmy, że mecz Polska – Węgry rozpoczyna się dziś o godzinie 20:45!

-> Otwieram konto, odbieram bonus

Rejestracja zajmuje 30 sekund!

- Advertisement -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najnowsze

Zostały cztery miejsca! Kto awansuje dzisiaj do fazy pucharowej Ligi Mistrzów?...

0
Już tylko cztery wolne miejsca czekają na zespoły walczące w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Kto dzisiaj zdoła zapewnić awans, a kto wypadnie z piłkarskiej elity?