piątek, 3 grudnia, 2021
Strona głównaPiłka NożnaWłoskie media chwalą Szczęsnego po tragicznym meczu Juventusu!

Włoskie media chwalą Szczęsnego po tragicznym meczu Juventusu!

Juventus przegrał 0:4 na wyjazdowym meczu z Chelsea. Mimo tego występ Wojciecha Szczęsnego jest bardzo dobrze oceniany przez włoskie media.

O tym spotkaniu zapewne gracze Juventusu będą chcieli jak najszybciej zapomnieć. Sroga porażka na wyjazdowym spotkaniu nie jest niczym miłym. Tym bardziej że Stara Dama w tym meczu praktycznie na boisku nie istniała. Rola zawodników Juve ograniczała się właściwie do gry w defensywie.

Wojciech Szczesny jasnym punktem

Ostatecznie piłkarze Chelsea cztery razy trafiali do siatki Wojciecha Szczęsnego. Mimo tak wielu wpuszczonych goli, polski bramkarz zebrał bardzo wysokie oceny po spotkaniu. Przez wielu obserwatorów oceniany jest jako najlepszy zawodnik Juve w tym meczu, a niektórzy nawet pokusili się o stwierdzenie, że Wojtek Szczęsny zasłużył na najwyższe noty ze wszystkich zawodników, którzy wybiegli wczoraj na murawę.

Fot. Twitter

Właśnie w ten szczególny sposób wyróżnił Polaka dziennik „La Gazzetta dello Sport„. Ich zdaniem na najwyższą notę w meczu „7,5” zasłużyli tylko James i… Wojciech Szczęsny! Czytamy tam: „Ostatecznie Chelsea zrobiła Juventus na szaro, ale to Szczęsny był jedynym, który starał się temu zapobiec. Bronił strzały Jamesa i Thiago Silvy, a także pięknie interweniował po uderzeniu Wernera. Przeciwnik stworzył sobie jednak tyle okazji, że w pozostałych mógł tylko rozłożyć ręce” (tłum. sport.pl).

Natomiast „Mediaset” dał Szczęsnemu „szóstkę” i napisał: „Zapomnijcie o niepewności z początku sezonu. Niemal zawsze wyróżniał się w akcjach w jego polu karnym, a w 37. minucie świetnie interweniował przy strzale Reece’a Jamesa” (tłum. sport.pl).

Trudno nie zgodzić się z zagranicznym dziennikarzami. Polski bramkarz praktycznie nie miał żadnych szans w sytuacjach, w których Juve straciło bramki. A ponadto co najmniej cztery jego interwencje zasłużyły na duże wyróżnienie, bo gdyby nie on, to mogłoby być spokojnie 8:0. Po braku pewności w interwencjach, które mogliśmy oglądać w ostatnich spotkaniach polskiej kadry, nie ma już u Wojtka śladu.

Źródło: sport.pl

- Advertisement -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najnowsze