sobota, 25 czerwca, 2022
Strona głównaPiłka Nożna(VIDEO) To jest rewelacja tego sezonu! Niesamowity beniaminek ograł lidera Ekstraklasy!

(VIDEO) To jest rewelacja tego sezonu! Niesamowity beniaminek ograł lidera Ekstraklasy!

Radomiak Radom to ligowy beniaminek. Jak na drużynę, która dopiero co dołączyła do najwyższej polskiej klasy rozgrywkowej, gra niezwykle dobrze. Radomianie wygrali właśnie swój szósty ligowy mecz z rzędu. Ich łupem padła tym razem drużyna Lecha Poznań.

Radomiak Radom gościł na własnym obiekcie lidera Ekstraklasy zespół Lecha Poznań. Miejscowi nie przestraszyli się jednak Kolejorza i od początku próbowali zagrozić bramce poznanian.

Na pierwszą bramkę nie trzeba było długo czekać, bo po zagraniu Karlstroma w 15. minucie spotkania arbiter podyktował rzut karny. Jedenastkę pewnie wykorzystał Karol Angielski.

W 30. minucie spotkania wspaniałą akcję Radomiaka zamknął Maurides. Rozwścieczony Lech podjął próbę zdobycia bramki kontaktowej, ale w pierwszej połowie nie udało mu się zmienić rezultatu spotkania.

W drugiej połowie ciężar konstruowania kolejnych akcji wzięli na swoje barki gracze Kolejorza. Radomiak skupił się na defensywie i skutecznie oddalał zagrożenie od własnej bramki.

Działo się tak aż do 75. minuty meczu. Wtedy piłkę w polu karnym zagrał ręką Jakub, a arbiter był zmuszony podyktować rzut karny. Jego na bramkę zamienił Mikael Ishak i zrobiło się 2:1.

Niedługo potem przed stratą drugą bramki Radomiak wyzwolił Rossi. Miejscowi dowieźli korzystny wynik. To ich szósta wygrana w lidze z rzędu. Kolejorz przegrywa po raz drugi w tym sezonie.

Radomiak Radom – Lech Poznań 2:1 (2:0)
Bramki: 16′ Angielski (kar.), 30′ Maurides – 77′ Ishak (kar.)

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Najnowsze

„Filipek” z mocną odpowiedzią dla „Daro Lwa”. Czy zawalczą razem w...

0
Potężne grzmoty na horyzoncie. Według słów Filipa "Filipka" Marcinka, "Boxdel" oraz Wojtek Gola mocno dążą do tego, aby skonfrontować go z Dariuszem "Lwem" Kaźmierczukiem.