sobota, 25 czerwca, 2022
Strona głównaPiłka NożnaOkręt został bez sternika! Marek Gołębiewski podał się do dymisji!

Okręt został bez sternika! Marek Gołębiewski podał się do dymisji!

Kłopotów Legii Warszawa ciąg dalszy. Wojskowi przegrali już swój dwunasty mecz w lidze i znaleźli się na ostatnim miejscu w ligowej tabeli. Po zwolnieniu Czesława Michniewicza zespół objął Marek Gołębiewski. Nowy szkoleniowiec nie zdołał jednak wyprowadzić Legii z kryzysu. Teraz podał się do dymisji.

Marek Gołębiewski objął zespół Legii Warszawa po meczu z Piastem Gliwice. Wtedy z drużyną pożegnał się Czesław Michniewicz. Nowy szkoleniowiec prowadził Wojskowych w 11 meczach. Zdołał wygrać 3 z nich, a resztę przegrał.

Obecna sytuacja Legii budzi spore napięcie wśród kibiców stołecznego klubu. Sam Gołębiewski nie jest jednak pierwszą osobą, na którą spada krytyka. Trudno z resztą winić trenera, który przejął zespół w środku rundy, a w dodatku ma tak małe doświadczenie.

Marek Gołębiewski trenowaniem zajmuje się od 2011, kiedy to objął grupę juniorów Pilicy Białobrzegi. Pracował także z juniorami Escoli Varsovii. W seniorskiej piłce zadebiutował dopiero w 2020 roku. Wtedy przez krótki czas prowadził Ząbkovię Ząbki, a następnie drugoligową Skrę Częstochowa. 24 czerwca 2021 roku dołączył do rezerw Legii Warszawa.

26 października objął pierwszy zespół Wojskowych. Trzeba przyznać, że Marek Gołębiewski został rzucony na naprawdę głęboką wodę. Nic więc dziwnego, że nie podołał tak trudnemu zadaniu.

Dariusz Mioduski wyraził chęć podjęcia współpracy z Markiem Papszunem. Jeżeli ten jednak nie dołączyłby do zespołu zimą, to do końca sezonu Wojskowych trenować może były asystent Michniewicza Przemysław Małecki.

Źródło: Legia.net

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Najnowsze

„Filipek” z mocną odpowiedzią dla „Daro Lwa”. Czy zawalczą razem w...

0
Potężne grzmoty na horyzoncie. Według słów Filipa "Filipka" Marcinka, "Boxdel" oraz Wojtek Gola mocno dążą do tego, aby skonfrontować go z Dariuszem "Lwem" Kaźmierczukiem.