piątek, 24 czerwca, 2022
Strona głównaPiłka NożnaHertha Berlin skreśliła Piątka? Polak trafił na listę transferową! Wiemy ile chcą...

Hertha Berlin skreśliła Piątka? Polak trafił na listę transferową! Wiemy ile chcą za niego w Berlinie

Hertha Berlin nie gra w tym sezonie tak jak mogłyby sobie tego życzyć władze oraz kibice klub. Dopiero 14 pozycja w lidze jest impulsem do zmian kadrowych. Wśród zawodników „do odstrzału” znalazł się min. polski napastnik.

Krzysztof Piątek zrobił furorę w Serie A. W 2018 roku jeszcze grając w barwach Genui, praktycznie co mecz wpisywał się na listę strzelców. To poskutkowało transferem do AC Milanu.

Polak trafił na San Siro zimą 2019 roku. Kwota transferu opiewała aż na 35 milionów euro. W Milanie Włoch nie zawojował i po roku Rossoneri sprzedali go do Herthy Berlin za 24 miliony.

W Bundeslidze Piątek także nie kreował zadowalając liczb. Słabe wyniki całego zespołu, jak i jego indywidualne osiągnięcia były impulsem do wystawienia go na sprzedaż. Podobno Hertha jest skłonna sprzedać go za 15 milionów euro.

Jednym z powodów takiej decyzji, jest także obecny kontrakt Polaka. Piątek w Berlinie zarabia około 5 milionów euro rocznie, co jest jedną z najwyższych pensji w całym klubie.

Na liście transferowej Herthy znaleźli się także Kevin-Prince Boateng, Lukas Klunter, Marvin Plattenhardt, Niklas Stark, Davie Selke i Lucas Tousart. Oczywiście klub będzie rozglądał się także za wzmocnieniami.

Niewykluczone, że w tym sezonie Hercie przyjdzie walczyć jedynie o utrzymanie. Obecna ma ona tylko dwa oczka przewagi nad strefą spadkową (baraże o utrzymanie).

Źródło: Sport Bild.com

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Najnowsze

„Filipek” z mocną odpowiedzią dla „Daro Lwa”. Czy zawalczą razem w...

0
Potężne grzmoty na horyzoncie. Według słów Filipa "Filipka" Marcinka, "Boxdel" oraz Wojtek Gola mocno dążą do tego, aby skonfrontować go z Dariuszem "Lwem" Kaźmierczukiem.