sobota, 25 czerwca, 2022
Strona głównaPiłka Nożna(VIDEO) Czerwona kartka i męki w dogrywce! Real Madryt bliski pożegnania się...

(VIDEO) Czerwona kartka i męki w dogrywce! Real Madryt bliski pożegnania się z Pucharem Króla

Real Madryt awansował do ćwierćfinału Pucharu Króla. Zespół z Madrytu miał jednak spore problemy z Elche i ostatecznie pokonał ten zespół dopiero po 120 minutach gry.

W pierwszej połowie nieznacznie przeważał Real Madryt, ale nie był w stanie przekuć tego w przewagę bramkową. Swoich szans próbowało także Elche, a dokładniej to Carillo, który dwukrotnie groźnie uderzał na bramkę Królewskich.

Po zmianie stron Real ponownie przejął inicjatywę. W drugich 45. minutach Elche tylko się broniło i nie oddało ani jednego strzału na bramkę Królewskich. Najbliżej strzelenia gola byli Casemiro i Vinicius Junior. Wynik jednak ani drgnął i kibice dostali dodatkowe 30 minut emocji.

W 102. minucie spotkania Marcelo został ukarany czerwoną kartką. Odbitkę po rzucie wolnym wykorzystał Gonzalo Verdu. Na Estadio Manuel Martinez Valero zaczęło pachnieć sensacją.

W drugiej połowie dogrywki Dani Ceballos uderzył na bramkę Elche, a piłkę odbił jeszcze Isco. W 115. minucie Eden Hazard dostał podanie od Davida Alaby i porwał się na samotną akcję, którą pewnie wykończył.

W 120. minucie stadion Elche eksplodował, ponieważ Fidel skierował futbolówkę do bramki Realu. Trafienie to nie zostało jednak uznane, bowiem sędzia dopatrzył się faulu na zawodniku Królewskich.

Elche – Real Madryt 1:2 (0:0, 0:0)
Bramki: 103′ Verdu – 108′ Isco, 115′ Hazard

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Najnowsze

„Filipek” z mocną odpowiedzią dla „Daro Lwa”. Czy zawalczą razem w...

0
Potężne grzmoty na horyzoncie. Według słów Filipa "Filipka" Marcinka, "Boxdel" oraz Wojtek Gola mocno dążą do tego, aby skonfrontować go z Dariuszem "Lwem" Kaźmierczukiem.