sobota, 21 maja, 2022
Strona głównaPiłka NożnaMahir Emreli opuszcza Legię Warszawa!

Mahir Emreli opuszcza Legię Warszawa!

Mahir Emreli nie zagra już więcej w barwach Legii Warszawa. Azera łączono z tureckim kierunkiem, lecz ostatecznie ma on trafić do Chorwacji.

Emreli dołączył do Wojskowych przed obecnym sezonem. Występował regularnie aż do momentu incydentu pod centrum treningowym po meczu z Wisłą Płock.

Od tego czasu Azer nie pojawił się już na boisku i dodatkowo nie wyleciał na zgrupowanie do Dubaju. Zaczął również domagać się rozwiązania kontraktu z winy klubu.

Azerski napastnik łączony był przede wszystkim z przenosinami do tureckiego Basaksehiru oraz Sivassporu. Jak się jednak okazuje, trafi on do ligi chorwackiej.

Temat transferu do Dinama Zagrzeb również pojawiał się w medialnych spekulacjach. Na jakiej zasadzie trafi on do Mistrza Chorwacji?

Mahir Emreli będzie dodatkowym rozliczeniem za Lirima Kastratiego. Wojskowi za tego zawodnika sprowadzonego właśnie z Zagrzebia zapłacili dotychczas 200 tysięcy euro.

Umowa zawarta z Dinamem zobowiązuje Legię do uiszczenia jeszcze miliona euro. Część tej kwoty ma pokryć właśnie przybycie tam Emreliego.

Azer w barwach stołecznego klubu zagrał 33 razy i zdobył 11 bramek. Do tego dołożył jeszcze 2 asysty. Dinamo Zagrzeb jest obecnie liderem chorwackiej Ligi. Nad drugim NK Osijek i trzecią HNK Rijeką ma 3 punkty przewagi i jeden mecz zagrany mniej.

Mahir Emreli przybył do Legii Warszawa z Qarabagu Agdam. 25-latek w tamtejszym klubie spędził 6 sezonów.

Źródło: Germanijak.hr

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Najnowsze

(VIDEO) Michniewicz wyjaśnił dlaczego nie powołuje Gikiewicza. „Z mojej perspektywy to...

0
Rafał Gikiewicz i reprezentacja Polski to temat, który od kilku miesięcy powraca na usta kibiców Biało-Czerwonych. Czesław Michniewicz podczas rozmowy z Romanem Kołtoniem opowiedział jak cała sytuacja wygląda z jego perspektywy.