sobota, 25 czerwca, 2022
Strona głównaPiłka NożnaObrażeni dziennikarze odpowiadają Michniewiczowi! "Teraz masz tylko 709 połączeń"

Obrażeni dziennikarze odpowiadają Michniewiczowi! „Teraz masz tylko 709 połączeń”

Awans reprezentacji Polski na Mistrzostwa Świata 2022 wywołał nie tylko pozytywne emocje. Dużo mówiło się bowiem o starciu słownym selekcjonera z dziennikarzem TVP Sport, a także wypowiedziach Czesława Michniewicza o „grupie zgredów” podczas transmisji na „Kanale Sportowym”. Część z nich postanowiła odpowiedzieć trenerowi.

Sytuacje, o których mowa wydarzyły się po meczu ze Szwecją. Najpierw Michniewicz starł się słownie z dziennikarzem TVP Jackiem Kurowskim, który przeprowadzał z nim pomeczowy wywiad. Selekcjoner zarzucił mu szukanie sensacji na siłę oraz wypomniał jeszcze kilka innych kwestii, które przytaczaliśmy już TUTAJ.

Niedługo potem Michniewicz połączył się telefonicznie z załogą „Kanału Sportowego”, która właśnie prowadziła transmisję na żywo. Tam odniósł się do sytuacji z Kurowskim. Dodał jeszcze, że w Polsce jest „grupa zgredów”, która nie ocenia go pod względem sportowym, a wypomina sprawy sprzed 15 lat. Trener użył nawet słów „Sam leżałeś pod redakcją…”. Całość wypowiedzi Michniewicza możesz posłuchać TUTAJ.

Podczas rozmowy z „Kanałem Sportowym” padły nazwiska takich dziennikarzy jak Stefan Szczepłek czy też Dariusz Tuzimek. Panowie w rozmowie z „Wirtualne Media” postanowili odpowiedzieć Michniewiczowi.

„To jest naturalnie zła taktyka by wchodzić w zwarcie z dziennikarzami, ale przecież wszystko „leży w jego głowie”. Nie potrafię tego ocenić. Dopóty trener będzie tak się zachowywał, dopóki reprezentacja będzie wygrywała. A czy będzie, czy nie będzie – tego nie wiem. To jest nieodgadnione. Proszę zwrócić uwagę, że Czesław Michniewicz został bohaterem narodowym zaledwie za pół dobrze rozegranego meczu” – mówił Szczepłek.

Mocniej całą sprawę ujął Dariusz Tuzimek.

„Byłem zaskoczony słysząc w nocy trenera. Myśląc o sobie mógłbym bowiem przypuszczać, że jestem zgredem, ale wymienieni zostali też młodsi koledzy, o których w życiu bym tak nie pomyślał. Nie wiem, skąd się to trenerowi wzięło, mam nadzieję, że jak to mówił, to nie zerkał w lustro” – stwierdził.

Dziennikarz nie omieszkał odnieść się również do afery korupcyjnej sprzed 15 lat, z którą to cały czas łączony jest Michniewicz.

„No cóż, przyznaję, że rzeczywiście nigdy nie byłem akolitą pana trenera, nie było mnie także wśród jego kolegów. Pewnie dlatego, że mam taką wadę, iż nigdy nie zaprzyjaźniłem się z „Fryzjerem”. Nie dzwoniłem do niego ani jednego razu, a cóż tu dopiero mówić o 711 razach. Zawsze też bardzo krytycznie oceniam pracę pana trenera i mogę też powiedzieć, że jak dla mnie nawet w przypadku awansu zwycięstwo ze Szwecją wcale nie oznacza, że pan trener ma teraz tylko 709 połączeń z „Fryzjerem” (711 minus dwie bramki). Ani jedno połączenie się nie anulowało, nadal więc czekam na piękne wyświetlenie tej sprawy. Dotychczas nie było na to czasu, bo wcześniej była misja Rosja. Teraz do Mundialu jest 8 miesięcy, więc mam nadzieję, że to wystarczający czas, by trener wszystko nam wyjaśnił. Chętnie się tego dowiem” – zakończył Tuzimek.

Źródło: Wirtualne Media

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Najnowsze

„Filipek” z mocną odpowiedzią dla „Daro Lwa”. Czy zawalczą razem w...

0
Potężne grzmoty na horyzoncie. Według słów Filipa "Filipka" Marcinka, "Boxdel" oraz Wojtek Gola mocno dążą do tego, aby skonfrontować go z Dariuszem "Lwem" Kaźmierczukiem.