czwartek, 19 maja, 2022
Strona głównaPiłka NożnaKuriozalne wytłumaczenie błędów arbitrów przez przewodniczącego Kolegium Sędziów! "Wybrali złe powtórki".

Kuriozalne wytłumaczenie błędów arbitrów przez przewodniczącego Kolegium Sędziów! „Wybrali złe powtórki”.

Mecze Pogoń Szczecin – Wisła Płock oraz Lech Poznań – Legia Warszawa kończyły się pod znakiem sędziowskich kontrowersji. Głos w tej sprawie zabrał Przewodniczący Kolegium Arbitrów.

Brak analizy VAR i sprawdzenie ewentualnego zagrania ręką przez Dusana Lagatora w meczu Pogoń – Wisła miał bezpośredni wpływ na wynik spotkania, który ostatecznie zakończył się porażką Portowców 1:2. Także w końcówce meczu Lech – Legia podobnej sytuacji nie sprawdził Damian Sylwestrzak.

Przewodniczący Kolegium Sędziów Tomasz Mikulski w programie „Liga+ Extra” starał wytłumaczyć, czym zostały spowodowane tamte sytuacje. Najpierw odniósł się do meczu w Szczecinie prowadzonego przez Piotra Lasyka.

„W Szczecinie była to kwestia dość złożonej interpretacji zdarzenia. VAR bardzo metodologicznie podszedł do analizy tej sytuacji. Wziął pod uwagę, że piłka była zagrana z bliska, silnie, a zatem była nieoczekiwana dla obrońcy. Trafiła go w rękę, która w początkowej fazie nie była ewidentnie ułożona nienaturalnie. To przysłoniło może nieco VAR-owi fakt, że niezbyt dokładnie ocenił ruch ręki. Dla mnie decydujący w opinii, że należało podyktować rzut karny, jest fakt tego ruchu, w którym obrońca przywiódł piłkę do swojego tułowia. Z punktu widzenia VAR nie była to decyzja czarno-biała, sędzia miał poczucie, że zamienia jedną kontrowersję w drugą. To nie był brak staranności, ale kwestia interpretacji” – mówił.

Mikulski nieco inne zdanie miał natomiast o sytuacji podczas meczu przy Bułgarskiej.

„Zupełnie odmienną sytuację mieliśmy w Poznaniu. Tutaj sędziowie VAR analizowali to, ale wybrali akurat te ujęcia, w których nie udało się dokładnie i precyzyjnie zwizualizować miejsca kontaktu. Wyszło to niefortunnie. Zabrakło im trochę cierpliwości i zimnej krwi. W mojej opinii sam fakt, że było już po końcowym gwizdku, zdejmował z nich trochę presję czasu. Mogli dłużej, dokładniej i z każdej strony ocenić to zdarzenie. Najlepsza jest wysoka kamera zza bramki, która wszystkich widzów przekonała o tym, jaka powinna być decyzja. Sędziowie VAR oglądali niższą kamerę, gdzie tego aż tak nie widać. To jest geneza błędu – powiedział.

Tomasz Mikulski przyznał jednak, że w obu sytuacjach lepszym wyjściem byłoby podyktowanie jedenastek.

„Oceniam, że w obu przypadkach decyzją optymalną byłoby podyktowanie rzutów karnych. Powód, dla którego VAR nie interweniował, był w obu przypadkach zupełnie odmienny.”

Źródło: Canal+ Sport

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Najnowsze