czwartek, 26 maja, 2022
Strona głównaPiłka NożnaWielka wpadka Radomiaka! W klubie pracuje lekarz bez uprawnień. Prezes tłumaczy: "Nie...

Wielka wpadka Radomiaka! W klubie pracuje lekarz bez uprawnień. Prezes tłumaczy: „Nie kontrolowałem tego”

Ostatnimi czasy wiele złego mówi się o funkcjonowaniu Radomiaka Radom. Jak się okazało, w klubie pojawiły się kolejne nieprawidłowości.

Mowa tu o drużynowym lekarzu Alexandru Buza. Medyk pochodzący z Rumunii nie ma jednak prawa na wykonywanie swojego zawodu w Polsce. Co więcej, brakuje mu również specjalnej licencji, która umożliwiałaby mu pracę na poziomie Ekstraklasy.

Buza widnieje jako klubowy lekarz na stronie internetowej czy też w raportach meczowych. Co ciekawe Radomiak przed startem sezonu we wniosku licencyjnym wpisał inną postać, a mianowicie Jacka Mikołajuka. Ten faktycznie posiada odpowiednie uprawnienia.

„Aleksandru Buza przedstawił dyplom lekarski, którego kopię Klub posiada. Obecnie w Polsce nie ma obowiązku nostryfikacji dyplomu. Klub nie wymagał jego weryfikacji” – tak Radomiak tłumaczy całą sytuację.

To nie koniec niejasności. Alexandru Buza od 1 października zeszłego roku posiada zarejestrowaną w Polsce działalność. Co więcej, jej adres znajduje się tam, gdzie Hotel Aviator. Hotel ten należy do spółki, której prezesem jest, były sędzia Grzegorz Gilewski. W przeszłości został on prawomocnie skazany za działania korupcyjne w sporcie.

Alexandru Buza we wcześniejszych latach również był kontrowersyjną postacią. W 2009 roku padło na niego podejrzenie o udział w organizowaniu nielegalnej migracji ludzi do Strefy Schengen.

W 2016 roku kajakarz Serghei Tarnovschi zdobył brązowy medal na Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro. Niedługo potem krążek został mu odebrany za stosowanie dopingu. Sprawa trafiła do Trybunału Arbitrażowego w Lozannie, która w komunikacie napisała, że „lekarz Buza zatwierdził użycie niedozwolonego środka przez Tarnovschiego”.

W 2019 roku pracował jako lekarz w klubie Universitatea Cluj. Wtedy także został przyłapany na pracowaniu bez uprawnień.

„Nie kontrolowałem tego, żeby zbadać papiery, jeśli chodzi o medyczne przygotowanie. Doktor przyszedł do klubu i wiem, że zawodnicy odbierają go doskonale” – skomentował całą sytuację prezes Sławomir Stempniewski.

Źródło: WP Sportowe Fakty

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Najnowsze

Pudzianowski zdradził, ile zarabia za jedną walkę w KSW! „Nie narzekam....

0
Przed Mariuszem Pudzianowskim kolejne duże wyzwanie. Tym razem podczas sobotniej gali KSW 70 w Atlas Arenie były strongman stanie do walki z byłym mistrzem Michałem Materlą.