poniedziałek, 27 czerwca, 2022
Strona głównaPiłka Nożna(VIDEO) Widzew wraca na salony! Wygrana na wagę awansu do Ekstraklasy

(VIDEO) Widzew wraca na salony! Wygrana na wagę awansu do Ekstraklasy

Widzew Łódź wygrał 2:1 z Podbeskidziem Bielsko-Biała i zapewnił sobie awans do Ekstraklasy! Łódzki klub wraca do najwyższej klasy rozgrywkowej po ośmiu latach nieobecności.

Od początku spotkania gracze Widzewa byli niesieni głośnym dopingiem wypełnionych aż po brzegi trybun Serca Łodzi.

Fani nie czekali długo na otwarcie wyniku. Już w 5. minucie stadion w euforię wprowadził Bartłomiej Pawłowski.

Widzew próbował pójść za ciosem i najlepszą okazję ku podwyższeniu wyniku miał w 23. minucie, kiedy to strzały odpowiednio Pawłowskiego i Lipskiego zostały zablokowane przez defensorów Podbeskidzia. Ten drugi dopadł jeszcze raz do piłki, leczy tym razem Igonen, sparował ją na słupek.

W 33. minucie boisko ze względu na uraz zmuszony był opuścić kapitan Widzewa Patryk Stępiński.

Po zmianie stron do głosu doszło Podbeskidzie. W 47. minucie Mathieu Scaleta uciszył łódzki stadion. W tym momencie to Arka była na miejscu premiującym awansem.

Taki stan rzeczy trwał jednak tylko 4 minuty. Do piłki odbitej od poprzeczki dopadł Dominik Kun i ponownie wprawił Serce Łodzi w euforię!

Gospodarze zdołali dowieźć korzystny wynik do samego końca spotkania. Widzew Łódź wraca do Ekstraklasy po ośmiu latach nieobecności. W pierwszej lidze spędził dwa ostatnie lata.

Widzew Łódź – Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1 (1:0)
Bramki: 5′ Pawłowski, 51′ Kun – 47′ Scallet

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Najnowsze

Źródło: screenshot YouTube

Gratulacje dla „Gamera” od dawnego rywala! „Walka na bardzo wysokim poziomie.”

0
Dzisiejszego poranka Mateusz Gamrot zwyciężył w swoim pierwszym main evencie pod banderą UFC. Polak pokonał na UFC Vegas 57 młodego gniewnego Armana Tsarukyana i zaczyna na poważnie myśleć o zaatakowaniu topu dywizji lekkiej. Gratulacje płyną z całego świata, także od byłego rywala "Gamera".