poniedziałek, 27 czerwca, 2022
Strona głównaPiłka NożnaRobert Lewandowski o przyczynach porażki z Belgią: "Sił starczyło tylko na 60...

Robert Lewandowski o przyczynach porażki z Belgią: „Sił starczyło tylko na 60 minut”

Reprezentacja Polski została rozbita 6:1 przez Belgię. Po meczu głos zabrał kapitan Robert Lewandowski.

Biało-Czerwoni ulegli reprezentacji Belgii aż 6:1. Podczas pomeczowego wywiadu przyczyn takiego stanu rzeczy próbował doszukać się Robert Lewandowski.

„W dzisiejszym meczu zabrakło nam doskoku, skracania pola i wychodzenia po piłkę. Byliśmy też zbyt statyczni w obronie. Potem brakowało nam też sił, żeby tę piłkę przetrzymać. Nawet jak Belgowie nie grali pressingiem, to nie szukaliśmy innych rozwiązań przy utrzymaniu się przy piłce. Rywal wykorzystał każdy nasz błąd czy złe ustawienie i tworzył sobie wiele okazji, gdy nam zabrakło już sił” – mówił kapitan.

Lewandowski zaznaczył, że tym razem zabrakło harmonii pomiędzy grą w defensywie i ofensywie.

„Dużo kosztowała nas praca w obronie. Patrząc na całokształt, na klasę przeciwnika, z jakim gramy, ciężko później mieć te siły jak wychodzimy z piłką do przodu. To jest normalne. Czasami trzeba wypośrodkować granie w defensywne i wyjście na pozycje. Często też się dublowaliśmy, zamiast wyjść do przeciwnika, ale to materiał do analizy. Było to dla nas spotkanie, które daje nam dużo znaków zapytania, ale też lekcję na to, jak z takimi rywalami lepiej się zachowywać zarówno w defensywie, jak i wtedy, gdy mamy piłkę” – stwierdził.

Kapitan reprezentacji Polski zwrócił też uwagę na siły, a właściwie to ich brak w ostatnich 30 minutach meczu w Brukseli.

„Ja zawsze powtarzałem, że czasami jak więcej razy zaatakujemy, to też w obronie poczujemy się pewniej. Było to widać w pierwszej połowie. Czasami stwarzaliśmy okazje, próbowaliśmy rozegrać akcje czy nawet pressować i Belgowie przez to się gubili. Takiej pewności siebie dzisiaj minimalnie zabrakło. Potem te detale decydują, czy drużyna przeciwna stwarza parę, czy kilka sytuacji. Staraliśmy się naprawdę grać w defensywie, ale sił starczyło tylko na 60 minut

Źródło: TVP Sport

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Najnowsze

Źródło: screenshot YouTube

Gratulacje dla „Gamera” od dawnego rywala! „Walka na bardzo wysokim poziomie.”

0
Dzisiejszego poranka Mateusz Gamrot zwyciężył w swoim pierwszym main evencie pod banderą UFC. Polak pokonał na UFC Vegas 57 młodego gniewnego Armana Tsarukyana i zaczyna na poważnie myśleć o zaatakowaniu topu dywizji lekkiej. Gratulacje płyną z całego świata, także od byłego rywala "Gamera".