sobota, 25 czerwca, 2022
Strona głównaPiłka NożnaLukas Podolski skomentował odejście Jana Urbana i zamieszanie w Górniku Zabrze: "Taki...

Lukas Podolski skomentował odejście Jana Urbana i zamieszanie w Górniku Zabrze: „Taki jest piłkarski biznes…”

We wtorek 14 czerwca Górnik Zabrze ogłosił, że z posadą trenera żegna się Jan Urban. Decyzję zarządu skomentował największy gwiazdor zabrzan – Lukas Podolski.

W ostatnich dniach w Górniku działo się wiele. Początkowo z klubu miał odejść prezes Arkadiusz Szymanek. Ostatecznie pozostał on na swoim stanowisku, a z drużyny odszedł Jan Urban.

Lukas Podolski rozmawiał z „WP Sportowe Fakty”, gdzie udzielił obszernego wywiadu. Poruszył w nim kwestie związane z odejściem Jana Urbana oraz swojej przyszłości w Górniku.

„Przede wszystkim chciałbym trenerowi bardzo podziękować za ten wspólny czas. Mieliśmy i mamy dobre relacje, wczoraj widzieliśmy się jeszcze w szatni, rozmawialiśmy. Myślę, że Górnik grał jakościową piłkę z trenerem Urbanem – rozpoczął Podolski.

„Natomiast co do jego odejścia… Taki jest piłkarski biznes. Czy to liga polska, czy liga niemiecka. Na całym świecie zwalnia się trenerów. Czasem powstaje przy tym zamieszanie, ale nam kłótnie w rodzinie Górnika w niczym teraz nie pomogą. Ja zawsze staram się patrzeć pozytywnie, do przodu…” – dodał.

37-latek odniósł się również do sposobu, w jaki pożegnano Jana Urbana. Wśród kibiców Górnika można było znaleźć wiele głosów krytyki dotyczących tego, w jaki sposób został potraktowany, były już trener.

„Ja odpowiadam w tym względzie za siebie. Byłem w szatni, bo jestem piłkarzem. Rozmawiałem z trenerem, pożegnałem się. Nie odpowiadam za innych. Jeśli kiedyś będę prezesem Górnika, czy dyrektorem sportowym, czy jeszcze kimś innym, to zawsze będę wszystkich żegnał. Obojętne, czy to będzie legenda klubu, czy piłkarz, który zagrał jeden mecz w akademii. Bo za piłkarzem, czy trenerem stoi też człowiek” – stwierdził.

Podolski skomentował także sugestie, które ostatnio pojawiły się w internecie. Lukas we wcześniejszym wywiadzie powiedział, że nie wyobraża sobie odejścia prezesa Szymanka i nie chciałby po raz trzeci rozmawiać z nowym prezesem o pewnych sprawach. Część osób zainteresowanych Górnikiem odebrał oto jako głos poparcia dla Arkadiusza Szymanka i zarzuciło mu udział w zwolnieniu Urbana.

To trzeba nie mieć mózgu, żeby coś takiego mówić! Generalnie to ja nie chcę dyskutować z kimś kto się kryje za jakimś pseudonimem na twitterze, czy Facebooku. Jak ktoś chce, to zapraszam do klubu. Praca się znajdzie dla kogoś kto się zna lepiej. Ja zawsze mogę porozmawiać. Natomiast co do wywiadu, o którym mówisz. To prezes Szymanek podpisywał ze mną kontrakt, z nim miałem długą rozmowę również o kwestiach marketingowych. To była rozmowa na mój temat, nie na temat trenera! I powtórzę raz jeszcze: skoro ustaliłem pewne sprawy odnoście mojej osoby z prezesem Szymankiem, to logicznym jest chyba, że nie chciałem znów zaczynać od nowa ustalać tego z nowym prezesem. To byłby mój trzeci prezes w Górniku, a jestem tu rok!” – zaznaczył jasno.

Na sam koniec Lukas zdradził, jak dalej widzi przyszłość Górnika i swojej osoby w klubie.

„Obojętnie kto będzie nowym trenerem trzeba zapier*alać na treningach, bo za miesiąc rusza liga. Bardzo liczę na fajny sezon, ale żeby to się udało to my, ludzie Górnika, musimy być razem. Żadne protesty czy bojkoty fanów nam nie pomogą. Wręcz przeciwnie: potrzebujemy jak najwięcej kibiców na trybunach! Tylko razem możemy zrobić coś dobrego. A jak się będziemy wzajemnie niszczyć od środka, to Górnik ucierpi mocno, będzie się bronił przed spadkiem. Dlatego powtarzam: bądźmy jako Górnik razem. Drużyna potrzebuje swoich kibiców – skwitował.

Źródło: WP Sportowe Fakty

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Najnowsze

„Filipek” z mocną odpowiedzią dla „Daro Lwa”. Czy zawalczą razem w...

0
Potężne grzmoty na horyzoncie. Według słów Filipa "Filipka" Marcinka, "Boxdel" oraz Wojtek Gola mocno dążą do tego, aby skonfrontować go z Dariuszem "Lwem" Kaźmierczukiem.