sobota, 25 czerwca, 2022
Strona głównaPiłka NożnaKolejna "afera motywacyjna" w III Lidze!? Prezes Olimpii zarzuca podpłacanie rywali przez...

Kolejna „afera motywacyjna” w III Lidze!? Prezes Olimpii zarzuca podpłacanie rywali przez Kotwicę Kołobrzeg!

Kotwica Kołobrzeg rzutem na taśmę wywalczyła awans do eWinner II Ligi. Kub ten zrobił to kosztem Olimpii Grudziądz, która w tym sezonie musiała obejść się smakiem wygranej III Ligi. Prezes grudziądzkiego klubu uważa jednak, że Kotwica w walce o awans dopuściła się nieetycznych praktyk i podpłacała rywali.

O podobnych praktykach było już głośno w kontekście walki pomiędzy Polonią Warszawa, a Legionovią Legionowo. O tamtej sprawie informowaliśmy już TUTAJ.

Kotwica Kołobrzeg wyprzedziła o jeden punkt Olimpię Grudziądz i awansowała do eWinner II Ligi. Kluczowa okazała się ostatnia kolejka, w której to zespół z Kołobrzegu wygrał 4:3 z drużyną Stolem Gniewino, a Olimpia przegrała 0:1 ze Świtem Szczecin.

Prezes Olimpii Grudziądz Tomas Asensky twierdzi jednak, że Kotwica w walce o awans dodatkowo motywowała drużyny, które w ostatnich kolejkach mierzyły się z jego klubem.

„Często w szatni padały teksty, że będzie nam się grało trudniej, bo przeciwnik będzie dodatkowo zmotywowany. Nie padały nazwiska, konkrety. Mówiono za to o kwotach – 70 tysięcy za wygraną czy 30 za remis. Taka motywacja nie jest zabroniona, ale problem polega na tym, że Kotwica w następnej kolejce rozgrywała spotkania z tymi, z którymi my mierzyliśmy się tydzień wcześniej. Trudno stwierdzić, jak wyglądało podejście zawodników do meczu z Kotwicą, jeśli tydzień wcześniej ten sam klub motywował ich premiami przed starciem z nami” – mówił.

Asensky poruszył także temat sędziów. Prezesa bardzo dziwił sposób, w jaki wyznaczano arbitrów na niektóre spotkania z udziałem Olimpii.

„Dziwiło mnie to, że przed naszymi meczami na ostatnią chwilę zmieniano sędziów. Do nietypowej sytuacji doszło przed ostatnią kolejką. W czwartek, w Boże Ciało, nie mogliśmy jeszcze sprawdzić, kto będzie arbitrem spotkania ze Świtem Szczecin”

„Na stronie naszego rywala na Facebooku pojawił się za to post, w którym była informacja, kto poprowadzi zawody. Skontaktowałem się z człowiekiem odpowiedzialnym za obsadę sędziowską i zapytałem, jak to możliwe, że Świt ma taką wiedzę, a my nie. Otrzymałem wymijającą odpowiedź, że obecnie nie ma on dostępu do komputera i nie może tego sprawdzić – zdradził.

Mecz Świt – Olimpia z trybun oglądał prezes Kotwicy Adam Dzik. To także wywołało zdziwienie Asenskiego, ponieważ w tym samym czasie jego klub rozgrywał swoje spotkanie w Gniewinie.

„Zdziwiło mnie, że na meczu w Szczecinie pojawił się prezes Dzik. W tym samym czasie jego zespół walczył przecież o awans. Dlaczego nie był w Gniewinie? Na Twitterze pojawiły się wpisy, że prezes przyjechał z „grubą walizką”. Nikt nikogo za rękę nie złapał, ale tych spekulacji było naprawdę wiele” – oznajmił

Obecność prezesa w Szczecinie wyjaśnił dyrektor sportowy Kotwicy Sebastian Kuchcik.

„Prezes pojawił się w Szczecinie, bo podzieliliśmy się obowiązkami. W niższych ligach zdarza się, że informacja o wyniku pojawia się zbyt późno, a czasami jest nieprawidłowa. Stawka była zbyt duża, by pozwolić sobie na pomyłkę w tej sytuacji. Ciągle wierzyliśmy w awans, dlatego przez całe spotkanie pozostawaliśmy w kontakcie telefonicznym. Też mógłbym opowiadać, że na naszych meczach pojawiał się Bogusław Baniak z Olimpii. Nie robiliśmy jednak z tego sensacji” – tłumaczył Kuchcik.

Temat „motywacji finansowych” skomentował także jeden z zawodników Świtu Szczecin. Paweł Krawiec obalił tezę o takich praktykach.

„Krążyły jakieś plotki. Dostawałem pytania kto, za ile. Do niczego takiego jednak nie doszło, nie było żadnych premii. Naszą największą motywacją było pożegnanie trenera, którego darzyliśmy olbrzymim szacunkiem. Chcieliśmy, by jego ostatni mecz w roli naszego szkoleniowca zakończył się wygraną. Wiem, że mówiono o ponad stu tysiącach złotych. Gdyby taka kwota pojawiła się w szatni do podziału, to pewnie dzisiaj… pakowałbym się na fajne wakacje, a muszę iść do pracy – zaznaczył.

Tomasz Asensky oznajmił, że klub planuje złożyć oficjalne doniesienie do PZPN. Władze mają zbadać całą sprawę, jednakże niezależnie od wyniku śledztwa i tak nic nie da awansu Olimpii.

Źródło: TVP Sport

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Najnowsze

„Filipek” z mocną odpowiedzią dla „Daro Lwa”. Czy zawalczą razem w...

0
Potężne grzmoty na horyzoncie. Według słów Filipa "Filipka" Marcinka, "Boxdel" oraz Wojtek Gola mocno dążą do tego, aby skonfrontować go z Dariuszem "Lwem" Kaźmierczukiem.