poniedziałek, 27 czerwca, 2022
Strona głównaHigh LeagueDenis szczerze o walce z Pudzianowskim: "Sójkowo bym sobie poradził, ale w...

Denis szczerze o walce z Pudzianowskim: „Sójkowo bym sobie poradził, ale w pełnym MMA na tę chwilę nie dałbym rady”

Denis Załęcki ma już za sobą debiut w nowej formule. W ostatnim pojedynku z Mateuszem Kubiszynem stoczył pierwszą w życiu walkę na zasadach MMA.

Kibice spodziewali się mocnego starcia stójkowego, jednak jak się okazało, oglądaliśmy również dużo walki w parterze. To właśnie w tej płaszczyźnie „Don Diego” wypunktował Denisa i na kartach sędziowskich zwyciężył dwie rundy. Ostatecznie wygrał jednogłośną decyzją sędziów.

Denis Załęcki o walce z Mariuszem Pudzianowskim

Teraz gdy Denis poznał, czym jest formuła MMA w rozmowie z Mateuszem Kaniowskim ponownie został zapytany o potencjalną walkę z Mariuszem Pudzianowskim.

Tym razem przyznał, gdyby była to walka w samej stójce, to poradziłby sobie z byłym strongmanem. Natomiast inaczej wyglądałoby to, gdyby starcie odbyło się w formule MMA. Denis przyznaje, że Pudzianowski miałby zbyt wielką przewagę w parterze i na ten moment nie byłby w stanie pokonać zawodnika KSW.

– Teraz mogę powiedzieć oficjalnie, że jeśli miałbym się bić z nim stójkowo, to bym sobie poradził. Jeśli mielibyśmy robić teraz pełne MMA, na tę chwilę nie dałbym rady. Na tę chwilę szczerze nie dałbym rady.

– (…) Na tę chwilę z Pudzianem w parterze myślę, że dużo bym nie podziałał. Jakby już mnie przygniótł, to już by mnie nie puścił. To jest właśnie to, że nie mam tego doświadczenia w parterze, nie potrafię rozkładać siły. Widzisz, była ta pierwsza runda, jakby potrwała 5 minut, to myślę, że w pierwszej rundzie bym go skończył.

Sprawdź wywiady po High League 3 Extra:

YouTube video
YouTube video
YouTube video
YouTube video
Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!
Przemek Krautz
Od lat prawdziwy fan piłki nożnej. Od 11 roku życia trenuję boks, który jest moim hobby. W wolnym czasie podróżuje. Ulubiony kierunek? Włochy i Francja, ale przede wszystkim uwielbiam wspinaczkę górską i polskie Tatry.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Najnowsze

Źródło: screenshot YouTube

Gratulacje dla „Gamera” od dawnego rywala! „Walka na bardzo wysokim poziomie.”

0
Dzisiejszego poranka Mateusz Gamrot zwyciężył w swoim pierwszym main evencie pod banderą UFC. Polak pokonał na UFC Vegas 57 młodego gniewnego Armana Tsarukyana i zaczyna na poważnie myśleć o zaatakowaniu topu dywizji lekkiej. Gratulacje płyną z całego świata, także od byłego rywala "Gamera".