piątek, 19 sierpnia, 2022
Strona głównaPiłka NożnaTechnologia zastąpi sędziów liniowych?! Piłka nożna szykuje się na rewolucję

Technologia zastąpi sędziów liniowych?! Piłka nożna szykuje się na rewolucję

FIFA się nie zatrzymuje. Od czasu wprowadzenia VAR minęło już 6 lat, a system powtórek wideo gości we wszystkich najważniejszych rozgrywkach piłkarskich na całym świecie. Na mundialu w Katarze zadebiutuje kolejna nowinka technologiczna, która pewnością mniejszy ilość kontrowersyjnych sytuacji.

Po rezygnacji Seppa Blattera ze stanowiska prezydenta FIFA, w piłce nożnej doszło do prawdziwej rewolucji technologicznej. Krokiem milowym w tym kierunku było wprowadzenie „Video assistant referee” znanego w skrócie jako VAR. System powtórek sprawił, że sędziowie mają możliwość sprawdzenia każdej boiskowej sytuacji, jeżeli mają wątpliwości, odnośnie wcześniej podjętej decyzji.

Oprócz wspomnianego VAR’u w futbolu mamy jeszcze dłużej funkcjonujący system „Goal-line technology„. Sędziowie w mgnieniu oka dostają informację na swoim zegarku o tym, czy piłka przekroczyła linię bramkową. Konieczność wprowadzenia tego rozwiązania pojawiła się po skandalu na mundialu w 2010 roku. W meczu pomiędzy Anglią i Niemcami urugwajski arbiter Jorge Larrionda nie uznał prawidłowo zdobytej bramki przez Franka Lamparda, pomimo że piłka przekroczyła linę bramki Manuela Neuera o ponad metr.

Koniec z aptekarskim rysowaniem linii

Technologia w piłce nożnej nie wyeliminowała wszystkich kontrowersji. W ostatnich latach bardzo głośno było o milimetrowych spalonych, które dzięki technologii VAR były odgwizdywane w meczach Premier League. Sędziowie asystenci, którzy pomagali głównym arbitrom podpowiedziami z wozu, rysowali linie, na podstawie których oceniano, czy dany zawodnik jest na ofsajdzie.

Wielu ekspertów i kibiców wielokrotnie nie zgadzało się z tym, w jaki sposób robiono rzut opisywanych linii. Bardzo często nanoszono je według własnego uznania, co powodowało, że nie było wystarczającej transparentności przy odgwizdywaniu wskazanych spalonych.

FIFA wiedziała, że przy nadchodzącej imprezie czterolecia może być z tym gigantyczny problem, dlatego postawiono na technologię, która będzie rewolucją w tym aspekcie.

Pół-automatyczny system wykrywania pozycji spalonej oparty będzie na zapisie 12 kamer śledzących 29 punktów na ciele każdego zawodnika. Każda z nich będzie to robiła 50 razy na sekundę. Dodatkowo w każdej piłce zostanie zamontowany specjalny czujnik. Dzięki niemu będzie wysyłał informacje do systemu o dokładnym położeniu futbolówki. Będzie on jeszcze bardziej responsywny niż kamery, ponieważ w ciągu sekundy prześle on dane aż 500 razy.

Informację o pozycji spalonej natychmiast otrzyma wóz VAR, który będzie mógł przekazać wiadomość głównemu arbitrowi spotkania. Obraz potwierdzający ofsajd zostanie wyświetlony również na stadionowym telebimie, oraz będzie pokazany widzom na ekranach telewizorów.

Czy opisane rozwiązanie technologiczne skróci czas analizy potencjalnego spalonego, a także zmniejszy ilość kontrowersji, która towarzyszyła rysowaniu linii? O tym dowiemy się już w listopadzie podczas spotkań rozgrywanych na mundialu w Katarze.

Źródło: Twitter

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Najnowsze

(VIDEO) Lech Poznań pokonał Dudelange po niezwykle wyrównanym starciu. „Kolejorz” MUSIAŁ...

0
Lech Poznań tym razem zwycięski. Mistrzowie Polski musieli wykonać plan minimum, co im się w pełni udało. "Kolejorz" pokonał F91 Dudelange 2:0, choć nie miał on wyraźniej przewagi nad rywalami. W końcówce meczu czerwoną kartkę zobaczył Antonio Milic.