piątek, 12 sierpnia, 2022
Strona głównaPiłka NożnaGhana wzmacnia się przed mundialem! "Transfery" gwiazd mocno podniosą jakość drużyny

Ghana wzmacnia się przed mundialem! „Transfery” gwiazd mocno podniosą jakość drużyny

Reprezentacja Ghany może być najmocniejszą afrykańską drużyną podczas nadchodzącego mundialu w Katarze. Na grę w barwach „Czarnych gwiazd” zdecydowało się 3 byłych młodzieżowych reprezentantów Anglii oraz gwiazda Athletic Bilbao.

Callum Hudson-Odoi, Eddie Nketiah, Tariq Lamptey oraz Iñaki Williams. Cała czwórka urodziła się poza granicami Ghany. Oprócz tego, przez kilka lat liczyli na to, że będą filarami dorosłych reprezentacji krajów, w których się wychowali.

Jedynie Hudson-Odoi miał okazję zasmakować gry w kadrze prowadzonej przez Garetha Southgate’a w meczach o punkty. W 2019 roku wystąpił w 3 meczach eliminacyjnych do EURO 2020.

Przepisy FIFA pozwalają mu na zmianę reprezentacji. Taka możliwość przysługuje piłkarzowi, który maksymalnie trzykrotnie zagrał w spotkaniach o punkty przed skończeniem 21 lat oraz w tym czasie posiadał już paszport kraju, jaki chciałby reprezentować w przyszłości.

Ghana bierze przykład z Polski?

Cała czwórka decydując się na reprezentowanie kraju swoich przodków, najwyraźniej straciła wiarę w to, że będą oni mieli okazję zagrać w seniorskich kardach, których barw strzegli w reprezentacjach młodzieżowych.

Najmniej w tym wszystkim może dziwić postawa Williamsa. Zawodnik wychowany w Kraju Basków zawsze podkreślał, że z tym regionem czuje największą więź. Baskonia jednak nie jest członkiem UEFA i FIFA, przez co nie ma możliwości gry o mistrzostwo Europy lub świata.

Determinacji w jego decyzji można upatrywać również w wieku. Piłkarz Athletic Bilbao skończył 28 lat. W przypadku braku zainteresowania ze strony reprezentacji Hiszpanii, był to dla niego ostatni dzwonek, aby spróbować, jak smakuje gra na wielkim turnieju.

W przeszłości podobnie jak związek piłkarski w Ghanie działał PZPN. Mając wiedzę o tym, że Biało-Czerwonym brakuje piłkarskiej jakości, postanowili, namówić kliku graczy mających polskich przodków do gry w naszych barwach.

Niedługo później z orzełkiem na piersi biegali po murawie Ludovic Obraniak, Eugen Polanski, Damien Perquis czy Sebastian Boenisch. Wielu fanom polskiej reprezentacji nie podobało się jednak to, ilu „farbowanych lisów” grało w naszej kadrze tylko i wyłącznie dlatego, że w krajach, w których się wychowali nie mieli szansy na grę w narodowej reprezentacji.

Ostatnim takim przykładem jest Matty Cash. W przeciwieństwie do poprzedników jest on bardzo pozytywnie postrzegany przez polskich kibiców. Przyjazny charakter i prezentowane umiejętności z pewnością przyczyniły się do tego.

Źródło: transfery.info

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Najnowsze

Barcelona oficjalnie uruchomiła czwartą dźwignię finansową i WALCZY z czasem

0
FC Barcelona już jutro, w sobotę 13 sierpnia o godz. 21:00 rozegra pierwsze spotkanie w tym sezonie ligowym. Zespół ze stolicy Katalonii ugości drużynę...