wtorek, 27 września, 2022
Strona głównaFame MMADon Kasjo wróci do FAME? Arkadiusz Tańcula twierdzi, że to jest całkiem...

Don Kasjo wróci do FAME? Arkadiusz Tańcula twierdzi, że to jest całkiem REALNE

Kasjusz „Don Kasjo” Życiński pojawiając się na pierwszej konferencji przed premierową galą PRIME MMA jako włodarz, wzbudził konsternację wielu obserwatorów. Zdaniem Arkadiusza Tańculi kariera byłego gwiazdora FAME może wkrótce dobiec w tej federacji końca.

Relacje pomiędzy „Don Kasjo” i władzami największej polskiej federacji freak fightowej zaczęły się psuć w maju 2021. Miała wówczas miejsce gala FAME 10, podczas której zmierzył się on boksie z Normanem Parke. Po dosyć wyrównanej walce sędziowie jednogłośnie orzekli, że zwycięzcą tego pojedynku jest obywatel Irlandii Północnej.

Życiński i wielu obserwatorów stwierdziło, że werdykt dotyczący tego starcia jest kontrowersyjny i według nich 47:46 powinien wygrać polski zawodnik. Ostatecznie „Don Kasjo” zawalczył jeszcze na FAME 12, gdzie pokonał najpierw Marcina Wrzoska, a następnie MichałaBoxdelaBarona.

Kiedy wydawało się, że konflikt „Don Kasjo” i „Boxdela” został wyjaśniony podczas tej gali, kilka tygodni później Życiński na konferencji przed galą PRIME MMA jako włodarz. Taki krok spowodował, że FAME zapowiedziało złożenie pozwu cywilnego domagając się od swojej byłej gwiazdy milionowego odszkodowania za złamanie zakazu konkurencji. Pierwsza rozprawa odbyła się w sierpniu tego roku.

„Kasjo nie zarobi w PRIME nawet połowy tego co w FAME”

Arkadiusz Tańcula podczas transmisji na kanale „Szalony Tańcula” powiedział, że według jego źródeł „Don Kasjo” zarabia w PRIME o wiele gorzej niż w FAME. Jego zdaniem operacja łokcia, którą niedawno przeszedł Życiński jest wynikiem tego, że jak najszybciej chce on wrócić do walk.

– Może być tak, że przed nami jest już trzecia edycja PRIME i Kasjusz nie zarobił tyle pieniędzy, ile zarobiłby w FAME MMA. Teraz znowu ma się zacząć bić, dlatego naprawia łokieć. Dzięki temu więcej zarobi. Rozmawiałem nawet z jednym z włodarzy federacji i według niego Kasjo i FAME to była synergia. Spotkali się idealnie w odpowiednim miejscu i czasie. Bez FAME to już nie jest ten sam „Don Kasjo”. Wiem jakie przelewy robi federacja FAME i wiem, że Kasjusz w PRIME nie zarobi nawet połowy tego, co mógłby zarobić w swojej poprzedniej federacji.

Tańcula sugeruje też to, że „Don Kasjo” może się w głębi duszy zastanawiać, czy warto być twarzą federacji, jeżeli zera na koncie nie do końca się zgadzają. Być może jest to kwestia dumy lub wielkiego ego, które powoduje, że Kasjusz Życiński nie powróci jednak do FAME.

Podobne spostrzeżenia ma „Boxdel„, który jest w konflikcie z aktualnym „włodarzem” PRIME. Podczas swojego programu „Aferki” sugerował, że jego wspólnicy nie zamykają drzwi przed „Don Kasjo„, jeżeli chodzi o powrót na łono jego pierwszej federacji.

W jego ocenie jednak Życiński prędzej zdecyduje się na dołączenie do High League, gdyż duma nie będzie mu pozwalała na ponowne zawalczenie w FAME. „Boxdel” sugerował także, że wcale nie jest to jego wymysł, ponieważ dochodzą informacje, że z gali na gale budżet PRIME przestaje się „spinać”.

Źródło: YouTube/Szalony Tańcula

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Najnowsze