wtorek, 27 września, 2022
Strona głównaMieszane Sztuki WalkiKolejna federacja nie wypłaciła gaży zawodnikom? "Zostałem OSZUKANY na niemałą kwotę!"

Kolejna federacja nie wypłaciła gaży zawodnikom? „Zostałem OSZUKANY na niemałą kwotę!”

W przeciągu ostatnich dwóch lat federacje freak fightowe wyrastały jak grzyby po deszczu. Niektóre z nich odniosły spektakularny sukces. Inne natomiast okazywały się finansową klapą i znikały po zorganizowaniu jednej gali. Wygląda na to, że końca dobiegł żywot organizacji Fist Universe.

Po ogromnym sukcesie FAME MMA wielu „biznesmenów” widziało w freak fightach łatwe pieniądze. Rynek bardzo szybko został przesycony galami, które w pewnym momencie odbywały się praktycznie co tydzień.

Nie pomogła także pandemia, choć większość federacji ogłaszało swoje plany w momencie, kiedy można było już wpuszczać widzów na trybuny w halach. Odrobinę wcześniej na organizację swoich premierowych wydarzeń zdecydowało się MMA-VIP oraz Elite Fighters. Później pojawiły się np. Royal Division, Pink MMA, Open Fights Night, czy wspomniane wcześniej Fist Universe.

Gale „freak” mają problem z płaceniem wynagrodzeń?

Nie wszystkie gale doszły do skutku. Część z nich popełniało spektakularne błędy, przez które zostały następnie zbojkotowane. Tak było chociażby z MMA-VIP 4 i Royal Division. Pierwszym zostało zarzucano promowanie gangsterów, przez co nie udało im się zorganizować eventu w hali sportowej. Drudzy natomiast żerowali na ludzkiej tragedii. Ostatecznie swoje wydarzenie zorganizowali na salce treningowej, gdzie ring tworzyły… wały przeciwpowodziowe.

Elite Fighters miało powrócić z drugą galą zimą na przełomie 2021 i 2022 roku, lecz nie doszła ona do skutku. Słuch całkowicie zaginął o Open Fights Night i Pink MMA. W kontekście tych drugich zawodnicy i zawodniczki wspominali w social mediach, że nie dostali należnych im pieniędzy. Podobnie rzecz się ma z Fist Universe. Na Instagramie można znaleźć coraz więcej dowodów mówiących o tym, że federacja nie wypłaciła gaż.

Fist Universe odbyło się ostatecznie 17 czerwca 2022 w hali GlobalEXPO Centrum w Warszawie. Jedną z osób decyzyjnych i twarzy jest doskonale znany Paweł „Trybson” Trybała. Nie zdziwiło zatem natomiast to, że karta walk była wypełniona byłymi uczestnikami programu „Warsaw Shore”, który przyniósł sławę jej włodarzowi.

Na gali pojawili się także zawodnicy doskonale znani z innych federacji. Filip Zabielski, Szymon „Taxi Złotówa” Wrzesień, czy też Gabriel „Cesarz Narcyz” Bystrzycki mieli ściągnąć odpowiednie zainteresowanie osób pasjonującymi się galami „freak”.

Według relacji części osób, sprzedaż PPV i biletów zakończyły się ogólnym niepowodzeniem. Uczestnikom z pewnością obiecano sowite wynagrodzenie, lecz przy miernych wynikach finansowych ciężko było dopiąć zaplanowany budżet.

Takie spostrzeżenia znajdują potwierdzenie w słowach Krzysztofa Śwista. Były uczestnik „Hotelu Paradise” podczas gali zawalczył dwukrotnie. W ćwierćfinale turnieju wygrał on z „Sadkiem” , natomiast w półfinałowym pojedynku poległ on z Arturem Sargsyanem. Po blisko trzech miesiącach od tamtego wydarzenia Świst na swoim InstaStories wspomina o tym, że nie dostał za te walki należnych mu pieniędzy.

– Dostałem roczny kontrakt, ale mogę śmiało napisać, że zostałem oszukany na niemałą kwotę! Przygotowania z własnej kieszeni były kosztowne (…). Gala odbyła się 17 czerwca, wystawiłem fakturę, zapłaciłem podatek i do dnia dzisiejszego nie dostałem PRZELEWU! (…) Nasz potężny włodarz TRYBSON jak również jego koledzy obiecują, podobno szukają rozwiązań.

Źródło: Instagram

Świstowi wtórowała uczestniczka tej gali Anna „Andzia” Papierz, która przegrała swój pojedynek z Leną Majewską poprzez decyzję sędziów. Sama zapowiedziała, że jeżeli sytuacja nie ulegnie zmianie, to odpali przysłowiową „bombę”.

– Na razie do końca tygodnia zostawię ten temat bez komentarza, ale jeśli moja sytuacja tak jak Krzysztofa nie ulegnie zmianie, to naprawdę nie chcę tego robić (…) To jest KPINA!

Źródło: Instagram

Takie doniesienia sprawiają, że na ten moment druga gala Fist Universe stoi pod ogromnym znakiem zapytania. Na kolejnych wydarzeniach zaplanowany był turniej, którego zwycięzca miał przejść do zawodów finałowych na jednym z późniejszych eventów. Absolutny wygrany miał zgarnąć milion złotych.

Źródło: Instagram

Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Najnowsze