wtorek, 27 września, 2022
Strona głównaHigh League(VIDEO) Mirosław Okniński chciał odwołać walkę "Ferrariego"! "Mówię, to nie walczymy!"

(VIDEO) Mirosław Okniński chciał odwołać walkę „Ferrariego”! „Mówię, to nie walczymy!”

Na minionej gali HIGH League 4 doszło w końcu do pojedynku Amadeusza „Ferrariego” Roślika z Pawłem „Scarfacem” Bombą. Pierwszy z freak fighterów wyszedł do walki w butach, a trener Mirosław Okniński wyjaśnił jak jego zawodnik nabawił się kontuzji.

„Ferrari” i „Scarface” chcieli się zmierzyć na brutalnych zasadach No Rules, w których dopuszczone były między innymi soccer kicki i stompy. Roślik już na początku wyeliminował się z wszelakich kopnięć, bo do walki wyszedł w butach. Nie przeszkodziło mu to jednak w żaden sposób.

Początek pojedynku był negatywnie zaskakujący. Wszyscy oczekiwali, że przy takiej ilości złej krwi freak fighterzy rzucą się na siebie i od razu zobaczymy otwartą wojnę. Ci tymczasem zachęcali siebie nawzajem do ataku, a przez pierwsze dwie minuty padł… jeden cios. Ostatecznie „Ferrari” słysząc okrzyk Adriana „Polaka” o pozostałej minucie przeprowadził szaleńczą szarżę. To wystarczyło, by znokautować Bombę, który nie miał pojęcia co się stało.

Mirosław Okniński nie chciał dopuścić Amadeusza Roślika do walki!

W rozmowie z Fansportu TV trener „Ferrariego”, Mirosław Okniński, wyjaśnił jak doszło do urazu jego zawodnika. Wszystko miało miejsce sporo czasu przed galą, a konkretnie podczas kręcenia Dnia z zawodnikiem na oficjalny kanał YouTube federacji.

Główny szkoleniowiec Akademii Sportów Walki Wilanów był przeciwny, by Roślik wyszedł do walki z urazem. Sam zawodnik jednak sprzeciwił się i nie miał zamiaru odpuszczać pojedynku.

Na nagrywce do High League’u mówię do „Ferrariego”: masz nie zakładać butów, masz walczyć bez butów, bo ty jesteś zawodnikiem MMA i bez butów walczymy. Tylko tam w PRIDE zapaśnicy walczyli w butach.

Mówi: dobra, dobra, przyszedł i na tych nagrywkach ma. Ja mówię: zdejmij te buty, a on: nie, to nagrywki tylko! Nagrywki to nagrywki, nie trening, bo na treningu ma zdejmować.

No i założył te buty i noga mu się podwinęła i się okazało, że kość mu pękła. To mówię: jaaa… odwołujemy walkę. A on: nie, ja walczę bez nogi nawet! Zadzwonił i powiedział, że dogadał się, że w butach będzie mógł walczyć.

Kłopoty pojawiły się jednak tuż przed samą galą HIGH League 4. Sędziowie nie chcieli dopuścić „Ferrariego” do walki, ale ostatecznie na obuwie zgodził się też Paweł Bomba. „Scarface” swoją drogą później twierdził, że to właśnie przez buty przegrał, ponieważ zapewniły one stabilność przeciwnikowi.

Inaczej to wszystko widzi Mirosław Okniński, który jednak ogląda Roślika na treningach.

Pojechaliśmy na walkę, właściciele mówią, że dobra, niech zakłada buty. A sędziowie: nie no, jakie buty kurde? Nie ma w przepisach butów, nie zakładamy butów! Mówię: to nie walczymy, bez butów to on w ogóle chodzić nie może.

On tam niby był stabilny w tych butach, ale i tak się potykał. Tam widać na filmie, bo ta noga go bolała. Więc jak on tam leciał do Bomby, to się potykał o tę nogę jeszcze…

Już od jakiegoś czasu wiadomym było, że „Ferrari” powróci niedługo na Fame MMA 16. Nieznane jest jeszcze oficjalnie nazwisko rywala freak fightera, ale ten zapewnił wygraną przez morderstwo.

YouTube video
Google News
Obserwuj w News i bądź zawsze na bieżąco!
Jakub Hryniewicz
Wielki fan Arsenalu i UFC, dla którego gotów jest zarwać każdą noc. Lubię merytoryczną dyskusję, dobrą kuchnię i długie spacery. Najbardziej jednak kawę, która wiernie towarzyszy przy stukaniu w klawiaturę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Najnowsze

Pasut o „Nitrozyniaku”: „Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie. Za...

0
W co-main evencie gali FAME 16 dojdzie do interesującego starcia. Robert "Sutonator" Pasut zmierzy się z Jackiem Murańskim. Ten pojedynek wzbudza największe emocje u Arkadiusza Tańculi i Tomasza "Szalonego Reportera" Matysiaka, którzy liczyli, że nikt nie weźmie walki z "Muranem".